Jeśli po francusku, jeśli niebiańsko dobrze, jeśli bez zadęcia, z winem i cydrem to Zazie Bistro. Kazimierz i to już powinno wystarczyć, a tam całe mnóstwo więcej. Jeśli jesteście tylko weekend w Krakowie, albo 1 dzień, albo godzinę, to idźcie tam koniecznie, po co zwiedzać jak można zjeść? Ja zapytana o ostatni posiłek przed egzekucją odpowiedziałabym Zazie, serio, mam skłonności do przesady, ale nie tutaj. Ze świętości się nie żartuje. Karta jest mistrzowska, ceny krakowskie i zdecydowanie przyjazne, obsługa miła. Dobrze tam zarezerwować stolik.

Dla mnie totalny obłęd to pasztet paryski, mule, kaczka, zapiekanka ziemniaczana z cielęciną i na słodko wszystko (nazwy są zdecydowanie bardziej wysublimowane w karcie, ale ja dokładnie nie pamiętam) Lemoniada lawendowa, karafka wina różowego i dzięki. Jest pysznie. Bon apetite!

wybieranko
stolików jest niewiele, wystrój typowego paryskiego bistro, zupełnie bez spiny
zupa cebulowa
lemoniada lawendowa
tarta
lemoniada ogórkowa
lemoniada lawendowa
wołowina po burgundzku
płaszczka, podobno przepyszna o bardzo ciekawej fakturze mięsa przypominającej włókna
zapiekanka z kurczakiem
zapiekanka z cielęciną, chili i ziemniakami
mule na białym winie z pesto pietruszkowym

Zazie Bistro

Józefa 34

Kraków

500 410 829

Facebook Zazie Bistro




No more articles

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?