Do Poznania wybraliśmy się 1 listopada, głównie, aby odwiedzić rodzinę i przyjaciół. I w tym wypadku termin ma o tyle znaczenie, że w związku z nim prawie wszystkie miejsca które chcieliśmy koniecznie sprawdzić były zamknięte. Zatrzymaliśmy się w hotelu PURO, genialnie zlokalizowanym na ulubionej poznańskiej ulicy Kuby – ul. Żydowskiej. I fajnie. Hotel od progu robi wrażenie, meble, design, detale, wszystko tak jak lubię, dopieszczone i w stylu eklektycznym. Lobby jest ogromne i pełni funkcję miejsca spotkań i pokoju wypoczynkowego dla wszystkich gości, bo są tam zarówno ipady, jak i genialne limitowane edycje albumów i prasa, ale i ekspres do kawy z którego można korzystać za darmo i całodobowo będąc gościem hotelu. Doceniłam jak bardzo dobry to jest pomysł ta kawa dostępna o każdej porze, kiedy o 6 rano zeszłam z nieśpiącym już Teosiem poratować się odrobiną kofeiny. Ogromne wrażenie robi także piękne patio, aczkolwiek jesienna aura nie pozwoliła nam się nim nacieszyć, niemniej latem może być cudownie.

_DSC0743 _DSC0746

_DSC0748

Atutem hotelu PURO jest restauracja Nifty No. 20. Była jednym z niewielu otwartych miejsc w Poznaniu, więc ostro się tam stołowaliśmy. Kuchnia bardzo spoko, ale nie mogę sobie przypomnieć wyrywkowo żadnego z dań, więc chyba nie porwało nas tam nic do innej galaktyki, ot ładnie, fajnie, smacznie. Wybijały się na tle dziennego menu śniadania. Wszystko świeże, wyselekcjonowane, chrupiące i kreatywne. Zdecydowanie i z pełną odpowiedzialnością stwierdzam że w PURO zjedliśmy najlepsze śniadania hotelowe ever. Są dostępne sekcje słodkie z wypiekami i małymi deserami, ciepłe tace z kiełbaskami i jajami, zimne talerze z pasztetami i serami, a każda rzecz doprawiona i skomponowana. Nie tak że ser po prostu leży sam samotny, jak ser to z owocem suszonym i orzechem, jak jajo to z pastą, jak pasta to z tuńczykiem.

_DSC0764 _DSC0750 _DSC0740 _DSC0738 _DSC0749 _DSC0756

Pokoje w PURO są równie piękne jak inne części tego miejsca, ale bardzo małe. Jak na nasza trójkę z Teosiem za małe zdecydowanie, choć bardzo przytulne. Łazienka jest przeszklona i zasłaniana zasłoną, co nie jest też jak dla mnie najbardziej komfortowe na świecie. Ale jeśli chcecie odwiedzić Poznań we dwoje lub w podróży biznesowej to PURO jest tym wyborem właśnie. Będąc z rodziną zatroszczcie się o jeden z większych pokoi (akurat nie były dostępne w ten weekend). W pokoju szarości, wielkie wygodne łóżko i ipad którym można sterować pokojem, dosłownie. Klik i światło zgaszone, klik i podgrzewanie podłogowe daje mocniej, klik i room service puka, taka sytuacja, kto by nie polubił?

_DSC0773 _DSC0770

W hotelu PURO dodatkowo można skorzystać z podziemnego parkingu i sali fitness. Każda przestrzeń wspólna jest imponująca i pięknie wykończona. Wielkim atutem hotelu jest organizowanie świetnych eventów od czasu do czasu i tak na przykład miał tam miejsce Festiwal Kwiatów Magazynu Usta. Położenie to kolejny plus, gdyż hotel zlokalizowany jest w Centrum na tyle blisko atrakcji, że wszystko jest na odległość krótkiego spaceru, a na tyle na uboczu, że ma się poczucie intymności.

_DSC0832 _DSC0838 _DSC0863 _DSC0854 _DSC0806 _DSC0798

Hotel oceniam bardzo dobrze, szczególnie rekomenduję go parom i podróżującym biznesowo.  Jestem ekstremalnie ciekawa pozostałych obiektów Puro, bo hotel znajdziecie jeszcze w Krakowie, we Wrocławiu i w Gdańsku

PURO POZNAŃ

Stawna 12, Poznań

Facebook

Strona Internetowa

 

 

PURO HOTEL - Poznań
WSPANIAŁE LOBBYKUCHNIADESIGN
BARDZO MAŁE POKOJE
8.7OCENA TRAVELICIOUS
POŁOŻENIE9
DESIGN10
ATRAKCJE8
KUCHNIA10
KLIMAT8
POKOJE7