No lubię śniadania. Mam słabość do poranków, do kawy, do wschodów słońca i bezkarnie jedzonych pod osłoną “przecież spalę w ciągu dnia” słodkich bułeczek, owsianek i chałek. W Warszawie sporo jest miejsc na śniadanie, ale jak to w Warszawie trzeba wiedzieć, gdzie się udać. Więc ja Wam powiem. Będzie smacznie, będą zdrowe rzeczy, będą piękne wnętrza i dobra atmosfera, jeszcze lepsza muzyka w tle i ogólnie klimat w moim stylu. Także jeżeli ktoś z tym stylem i upodobaniami podobnymi jest ok, to jedziemy z listą miejsc, moich faworytów. Kolejność losowa, żeby nie było:

TOP

Zorza (Żurawia 6/12, Śródmieście)

Godziny otwarcia: codziennie od 8:00- 2:00)

Piękne miejsce z kartą od świtu do zmierzchu. Śniadania w kilku wariantach, do tego kawy, soki, koktajle, a jak się śniadanie przedłuży to można zostać na obiad czy nawet drinka. Piękne wnętrza i bardzo, bardzo fajny ogródek.

Fawory (Mickiewicza 21, Żoliborz)

Oczywiście jedno z moich ulubionych miejsc, ze względu na kawę, która jak dla mnie jest numerem jeden oraz śniadanie w wielu zdrowych odsłonach. I nie ma tak, ze jak się chce zjeść zdrowo to owsianka, tutaj praktycznie można zamówić wszystko: bo chleb serwują na zakwasie, bo pasty wegetariańskie sami robią, bo sery zagrodowe mają i warzyw dużo kroją. Są tez koktajle świetne i generalnie luźna atmosfera.

Jaskółka (Plac Wilsona 4, lok.108, Żoliborz)

Nowe moje odkrycie żoliborskie. Taka mała, niepozorna, schowana przy placu Wilsona knajpeczka, knajpunia z super klimatem i najpiękniejszą podłogą w tej części świata. Gwarantuje, że jak już zobaczycie ją na żywo to będziecie zdzierać parkiety w domach i kłaść kolorowe płytki. Fajna kawa i pyszne jajka na kilka sposobów. No super miejsce.

The Cool Cat (Solec 38, Powiśle)

Bardzo dobrze, że takie miejsca powstają. Bardzo dobra wyluzowana atmosfera. Cała ściana wypisanych pyszności: kawy, lemoniady, koktajle, wszystko sami robią i smakuje super. Do tego śniadania, pyszne, ładne, zdrowe. Bardzo polubiłam to miejsce. Nawet zwykłego croissanta serwują z owocami i biła czekoladą z wanilią. Super.

Secret Life Cafe (Słowackiego 15/19, Żoliborz)

Tyle razy pisałam o tym miejscu, że chyba każdy się spodziewał go w zestawieniu śniadaniowym mojego autorstwa. Otóż tak, jest i teraz. Argumentów mam sporo: bo mają ogródki, tak! Nie jeden, a trzy: bo jest taki przed wejściem, jest na trawie z leżakami i trzeci pod wiatą ukryty chyba mój ulubiony. Mają śniadania zdrowe i wersji dla każdego, bo i na ciepło i na zimno i na słodko i jajka i kanapki i naleśniki i koktajle. No super mają. I na kawie się znają bardzo, ale o tym to ja już również pisałam. Nieustająco ulubieniec <3

Cafe de la Poste (Plac Konfederacji, Bielany)

Bardzo przyjemne miejsce na Bielanach, przy dużym Placu Konfederacji z ładnym widokiem i taką troszkę krakowską atmosferą. Super fajny ogródek z bardzo niewygodnymi krzesełkami, na których uwielbiam przesiadywać teraz oraz jak ledwo się w nich mieściłam w ciąży. Serwują najpyszniejsze i samodzielnie pieczone croissanty- świeże, rozpływające się w ustach, niedościgniony ideał. Karta francuska jeśli jeszcze nie zasugerowała Wam tego nazwa, a w niej kozie sery, wina, cydry, kawy, a no i śniadania oczywiście… na słodko. Polecam.


Charlotte Menora (Plac Grzybowski 2, Śródmieście)

Na Placu Grzybowskim do którego mam słabość od pierwszego dnia w Warszawie otworzyła się nowa Charlotte i bardzo dobrze. To nie jest tak, że ja do tej Charlotte na Placu Zbawiciela coś miałam, ale z czasem to miejsce stało się czymś niefajnym. Natomiast Menora jest wspaniała. Piękny lokal, duży, przestronny z długą ladą i mega pysznym menu. Ja ogólnie jestem wielką fanką żydowskiej kuchni, więc totalnie podeszły mi te wszystkie chałki, ziemniaki, placki i wszystkie dziwne nazwy w menu, o które pytajcie obsługi lub czytajcie małym druczkiem. Polecam tradycyjne śniadanie francuskie ze świeżutkim koszem pieczywa i czekoladą lub konfiturą do wyboru. Polecam pudding czekoladowy pieczony na chałce. Polecam różane naleśniczki, których nazwy za nic nie pamiętam. A jeżeli macie okazje ważną (my taką z przyjaciółką miałyśmy) to bez skrępowania oblejcie ją śniadaniem z szampanem w zestawie.

MIŁOŚĆ (Kredytowa 9, Śródmieście)

Kolejny lokal od świtu do nocy, gdzie zjesz dobrze, nacieszysz wzrok fajnym wnętrzem oraz wyluzujesz się w przyjemnej atmosferze. Ja kocham za patio i imprezy wieczorem, ale śniadania mają super, a w weekendy organizują tematyczne brunche.

SAM (Powiśle/ Żoliborz/ Plac Grzybowski)

Bardzo popularne miejsce i dobrze. Do wyboru bardzo dużo opcji śniadaniowych, szczególnie tych zdrowych i dla tych co mają preferencje żywieniowe (wegan, wegetarian, tych co nie tolerują glutenu). Zawsze świeże i zawsze pyszne pieczywo, fajne koktajle i super jajka. Jedyne co to atmosfera, bywa różnie i wiele zależy od aktualnego humoru obsługi, ale generalnie jest dobrze. Lokal na Powiślu bardzo zatłoczony i ciężko o stolik, natomiast ten na Żoliborzu oblegany dużo mniej i bardzo przyjemny. W SAMie najfajniejsze są sklepy i możliwość kupienia eko warzyw, świeżego pieczywa czy przepysznego sernika. Fajnie.

Roślina (Bielany)

Kolejne miejsce śniadaniowe na Bielanach. Z ogródkiem na którym czuję się jak na działce pod miastem, z płotem, z trawą, z leżakami. Śniadania wspaniałe, różnorodne i zdrowe. A i znają się na kawie, robią naprawdę pyszną. Warto zajrzeć wiosną, kiedy śniadanie można zjeść na trawie właśnie.

Niezłe Ziółko (Śródmieście)

W samym Centrum Warszawy, mała, ale bardzo zdrowa knajpka w której można pysznie zjeść. Mnie tam zawsze kusi to wszystko co na słodko, ale karta jest duża i interesująca. Niezłe Ziółko to niewielkie miejsce, ale zwykle pełne, więc trzeba wziąć na to poprawkę.

Kawiarnia Fabryczna (Powiśle)

Nowe miejsce w mojej świadomości, byłam pierwszy raz tydzień temu i przepadłam. Mega klimatyczne i odprężające wnętrze, drewno, krata i surowość ocieplona wygodą i pyszną kawą. Tylko kilka śniadań do wyboru, w tym granola, jajka na 3 sposoby i kanapki, ale za to można tam siedzieć cały dzień. Bo są takie miejsca, gdzie wpada się zjeść, a są takie gdzie fajnie pobyć.


Bazar Kocha (Śródmieście)

Piękne miejsce na Mokotowskiej urządzone z totalnym wyczuciem właśnie na formę nowoczesnego Bazaru. Cudowna obsługa, naprawdę przemiła a coraz rzadziej świetną obsługę się spotyka. Śniadania pyszne i spore, a co zaskakujące bardzo tanie, bo zestaw kosztuje tylko 13 złotych, wiec zamówiłyśmy 3 i byłyśmy bardziej niż zadowolone. Teraz wchodzi nowe menu i będą nowe pozycje. Naprawdę miejsce bardziej niż warte sprawdzenia. Zdjęcia mam z telefony, gdyż albo nie brałam aparatu, a raz jak wzięłam to się zepsuł. 
IMG_5699 IMG_5714 IMG_5715 (1)

 

 

 

 

 

 

Państwo Miasto (Muranów)

Od tak dawna jest, a jakoś nigdy nie było mi po drodze. Ale kiedy weszłam w lutym po raz pierwszy idąc do fryzjera, to zachodzę teraz cały czas. Bardzo fajna kawa, bardzo pyszne śniadania i co najważniejsze atmosfera. Nie ma tłumów, nie ma problemu ze stolikiem, jest spokój. Jest fajnie. Można zamawiać cały dzień, bo karta oferuje również inne rzeczy niż śniadania. Wnętrze duże, wysokie, dające taki oddech i swobodę, bardzo artystyczne, ale nie epatujące tą artystycznością w onieśmielający sposób. Ze śniadań polecam wszystko, ostrzegam tylko przed granolą w której nie wiem dlaczego jest pieprz, ale może komuś podpasuje.

INNE


Być Może (Śródmieście)

Lubię bo mają pyszne świeże pieczywo i rewelacyjne tosty francuskie, ale często nie ma miejsc. Ale jak będą to polecam.


Bułka przez bibułkę (Śródmieście/ Mokotów)

Super śniadaniowe miejsce, jedno z pierwszych tego typu, fajny wybór, ale mi nie do końca odpowiadają lokalizacje przy ulicach.


Nowa Próżna (Plac Grzybowski)

Pyszne śniadania, wyrafinowany klimat, złote krzesła. Ale właśnie dlatego polecam, ale nie w top, bo jednak dla specyficznego klienta. Na szczególne okazje.


Rozbrat20 (Powiśle)

Podobno pysznie, nie dotarłam, bo byliśmy z dzieckiem, a jakoś taka poważna wyrafinowana atmosfera nam do wózka w lokalu nie pasowała. Podobno warto dla pieczywa i jajek. Sprawdzimy.


Śniadaniownia (Mokotów)

Uwielbiam, kiedyś mieszkałam bardzo blisko i chodziłam codziennie. Mega wielkie porcje, super wybór i pyszne pieczywo, nie jest w top, bo jest mi ostatnio nie po drodzę tam i nie mam zdjęć oraz świeżego spojrzenia. Ostatnio byłam 2 lata temu, a przez 2 lata wiele się może zmienić.

 


Palmier (Śródmieście)

Nowe i fajne miejsce, ale jeszcze chcę dać mu szansę wykazania się po raz drugi, bo po pierwszej wizycie mieszane uczucia, Wystrój piękny, karta ciekawa, ale klientela dziwna, przez co klimat nie do końca swobodny. Aczkolwiek pysznie, a na mieście mówi się że nie, nieprawda! Może będzie top w najbliższym czasie.