Ta majówka nie mogła być lepsza. Wybraliśmy się do Kordaków z walizkami pełnymi bluz i kurtek, a spędziliśmy cały wyjazd na tarasie łapiąc słońce. Co to jest za wspaniałe miejsce te Kordaki! Powalająca dbałość o detale i czystość, naprawdę powinni tu inni jeździć i się uczyć. Kiedy wchodzisz po raz pierwszy do tego pięknego domu masz wrażenie, że jesteś pierwszym gościem. Tak wspaniale wszystko jest zadbane. To dobre uczucie, szczególnie kiedy jeździsz z dzieckiem. Zatrzymaliśmy się w większym apartamencie składającym się aż z 3 sypialni, 2 łazienek, ogromnej przestrzeni na dole z kuchnią oraz wielkim tarasem z widokiem na mały stawik i nieogrodzony las. To ten taras i ten widok są warte wszystkich pieniędzy. Nieogrodzony teren i brak innych domów dają potężne wrażenie wolności i kontakt z naturą na wyciągnięcie ręki. Nie przypuszczałam, że ten widok tak bardzo do mnie przemówi, bo nie jest to coś oczywistego w postaci oceanu, morza czy ośnieżonego pasma gór. A jednak pięknie, bardzo pięknie. Specjalnie na potrzeby tego miejsca stworzyłam termin, który wspaniale je opisuje, w przypadku Kordaków mamy do czynienia z luksusową agroturystyką.

Pokoje są spójne, przestronne i wygodne. Wszędzie znajdziemy piękny detal w postaci niebieskich framug drzwi i okien, coś pięknego! W domu są absolutnie wszystkie potrzebne do szczęścia elementy, ale przestrzeń jest wolna i niezagracona. To również fajnie pomaga się odprężyć i zrelaksować. W Kordakach byliśmy w 4 osoby i jednym dzieckiem, a każdy czuł się swobodnie, ponieważ apartament jest naprawdę spory.

Jak już pisałam dla mnie najpiękniejszy i najbardziej urzekający był taras. Wielki, z wieloma opcjami do siedzenia, leżenia i odpoczywania, jak; krzesła, leżaki i hamaki. Zadbany i wypielęgnowany, a przy tym fajnie i smacznie urządzony. Codziennie korzystaliśmy z grilla, który właściciel dla nas mył, mimo że mówiliśmy że zrobimy to sami. Właściciele są świetni. I warto to zaznaczyć, bo bywa różnie. Byli zawsze kiedy ich potrzebowaliśmy jednocześnie absolutnie nie czuje się ich obecności. Doskonale. Jesteśmy totalnie zachkwyceni tym jak to miejsce jest prowadzone, klasa i światowy poziom.

Śniadania to osobny i długi temat. Można je zamówić wcześniej i zjeść w domu właścicieli przy ogromnym stole. Nam nie udało się to niestety, ponieważ wstawaliśmy o różnych porach. Ale śniadanie dostarczano nam do kuchni, przepięknie podane, przepysznie przygotowane, prześwietnie. Była kawa z pianką pyszną, były warzywa, sery, wędliny, mleko, płatki, przetwory, serek, no wszystko co chcesz zjeść odwiedzając luksusową agroturystykę.

Okolica to zielone wzgórza, które totalnie przywodziły na myśl Toskanię oraz piękne i czyste jezioro z plażą. Dużo lasów które zachęcają do spacerów, ale nas mniej bo wszyscy w 4 boimy się kleszczy. Także to dla nas ścieżki z widokiem na wypasające się konie. Bardzo dużo fajnych miejsc do spacerów z dzieckiem i do spacerów w ogóle. Niedaleko Gałkowo w którym można pysznie zjeść. Więc naprawdę okolica godna uwagi i odpoczynku.

Podsumowując polecam Kordaki bardziej niż bardzo, niech najlepiej świadczy o tym jak nam się podobało fakt, że wracamy tam niedługo. Nie jest tak prosto o termin, trzeba zawalczyć ale warto. Moim zdaniem to wspaniałe miejsce, aby odwiedzić je nie tylko latem, ale także jesienią czy zimą ponieważ domy są ogrzewane. To fajny wybór dla freelancerów którzy potrzebują inspiracji i z widokiem na piękno chcieliby siedząc na tarasie napisać książke, posta na bloga czy nowy utwór na płytę, bo to miejsce jest dokladnie do tego stworzone.

Kordaki, Probark Mały

KONTAKT

KORDAKI - duży apartament
DUŻY APARTAMENT, WNĘTRZE, TARAS, MIEJSCA DO BIEGANIA
9.2OCENA TRAVELICIOUS
LOKALIZACJA 9
ATRAKCJE 8
DESIGN 10
ŚNIADANIA9
KLIMAT 10