To był mój pierwszy pobyt na Helu, nie wiem dlaczego tak wyszło, że nigdy wcześniej tam nie dotarłam. I to był błąd wielki, bo człowiek jeździ i człowiek szuka po całym świecie klimatycznych miejsc, z energią, ze sportami, z fajnymi ludźmi, z tym czymś, a ma 4 godziny drogi od domu Chałupy. No i fajnie. Do samych Chałup to ja jeszcze wrócę w osobnym poście, ale dzisiaj wisienka na torcie, prawdziwe znalezisko, będzie o mega miejscu, będzie o szkole Kite na barce: Polatane.

W samych Chałupach szkół jest kilka, ale Polatane jest totalnie inne, totalnie klimatyczne. Jak to cudownie, że takie miejsca w Polsce powstają, że się komuś chce. Wszystko dzieje się na barce zacumowanej przy Zatoce, którą właściciele sami zbudowali, wykończyli i postawili. Barka ma kilka możliwości noclegowych, głównie w kajutkach. W samej szkole możecie skorzystać z kursu jednodniowego, tygodniowego, wysłać dzieciaki na tygodniowy młodzieżowy obóz, ale też oddać super maluchy (do 3 r.ż) pod opiekę i samemu skorzystać z kursu, a dzieci po 3 roku życia mogą stawiać pierwsze kroki na windsurfingu. Oferta jest spora, wchodźcie i sprawdźcie wszystko z cenami TUTAJ.

 Jak to w takich miejscach bywa o klimacie w największym stopniu decydują ludzie. W Polatane instruktorzy mają spore doświadczenie i poczucie humoru, dla mnie zawsze to drugie ważniejsze. Fajnie, bo bawiliśmy się z nimi mega dobrze. Tutaj nie ma taśmowego przemiału, instruktorów jest sporo i poświęcają dużo uwagi i czasu kursantom, więc jeśli trafi Wam się pogoda, to raczej podstawy opanujecie. Szkoła nastawiona jest na Kite, ale nie zawsze wieje i wtedy są SUPy, wake, windsurfing, a także można wynająć jacht i popłynąć na wyspę. Wszystko w jednym miejscu. A niezależnie od pogody na dachu barki wieczorami można posiedzieć i wychillować w fajnym gronie.

Bardzo mi się spodobało na Helu, jest totalnie inaczej, bardzo klimatycznie, a już możliwość popływania i spróbowania czegoś nowego daje przepis na wakacje idealne. Mega polecam.

POLATANE

43-516 Zabrzeg

Chałupy

WWW