Nie ma jak Kraków, nie ma. To miasto najbardziej przeze mnie kochane, najczęściej odwiedzane. Mogłabym się rozpisać o zabytkach tak zwanych przewodnikowych, bo trzeba iść na Rynek, trzeba iść na Kanoniczą, siąść na szachach z widokiem na zakole Wisły, przejść się Bulwarem jednym i drugim, odpocząć z widokiem na Collegium Novum lub Teatr Słowackiego, ale nie będę się nad tym rozwodzić, bo to jest oczywista, oczywistość. Natomiast porozwodzę się nad miejscami o krakowskim klimacie w wydaniu nowoczesnym. Bo moim zdaniem to w Krakowie właśnie zjesz najlepsze francuskie, nietypowe wegańskie, pobawisz się w hipsterskiej knajpie, która nie nudzi się mieszkańcom po roku (wcale nie robię przytyku do Warszawy), popracujesz w bibliotece, wypijesz nalewkę różaną w muzeum i to nie wszystko. Taki Kraków musisz odwiedzić w weekend i taki pokochać na zawsze. A, no i oczywiście, że fajnych miejsc jest więcej niż 18, bo to jest Kraków. A i w Krakowie mieszkałam latami, znam miasto od podszewki, wzdłuż i wszerz, więc nie jest to perspektywa weekendowego warszawiaka. Jedziemy.

IMG_1289 IMG_1587 IMG_1605

 18 świetnych miejsc, które musisz odwiedzić w Krakowie

DOLNYCH MŁYNÓW (Dolnych Młynów 10, Kraków)

To jest teraz najgorętsze miejsce w Krakowie. Ktoś się wziął za tereny pofabryczne na Dolnych Młynów i stworzył miejsce, którego Kraków potrzebował od lat. Miejsce, gdzie w jednym miejscu są knajpki od śniadania do późnej kolacji, od kawy, do drinka, od zmierzchu do świtu. Coś wspaniałego. Wszystko przemyślane i świetnie dobrane. Miejsca są nowoczesne i naprawdę zacne, sprawdziłam, obeszłam i próbowałam. I w Tytano pobawicie w : Bonjour Cava, Veganic, Bifor, MashRoom, Międzymiastowa, Weźże. Warto skierować się do Forum Mody i Designu. O całym Tytano będzie bardzo głośno, zapowiada się rewelacyjnie. W styczniu otwiera się tam świetna szkoła tańca moich przyjaciół Sabrosa Dance Studio. 
IMG_1425 IMG_1428 IMG_1433 IMG_1434 IMG_1446
IMG_1454 IMG_1468

RANNY PTASZEK (Augustiańska 5. Kraków)

Jeśli pysznie, jeśli sympatycznie, jeśli na różowo, to Ranny Ptaszek właśnie, koniecznie. Nowa przytulna i urocza knajpka otworzyła się na Kazimierzu i zachwyca pysznymi śniadaniami i świetną kawą. Ale to o wnętrzach pamięta się później przede wszystkim. Super wybór.

IMG_2841 copyIMG_2837 copyIMG_2834 copy

ALCHEMIA OD KUCHNI (Estery, Kraków)

Uwielbiana przeze mnie pozycja śniadaniowa na kazimierskiej mapie Krakowa, miejsce, gdzie zawsze jest miejsce, spokój, miła obsługa i przepyszne śniadania. I chyba powiem to teraz, że jedne z najlepszych śniadań w Polsce: wśród moich faworytów jajka florentyńskie i naleśniki amerykańskie. Karmią dobrze nie tylko śniadaniowo, ale i lunchowo, a kiedy przychodzi pora na drinka lub wieczór po prostu to idziesz do Alchemii tradycyjnej, będącej tam od lat, co ją od Kuchni oddzielają tylko drzwi.

_DSC1006 _DSC1007

_DSC0889

ZENIT MIODOWA 19 (Miodowa 19, Kraków)

To moje ulubione miejsce od pół roku i zawsze kiedy się pojawiam to idę tam. Cudowne śniadania i obiady. Przefanstastyczna obsługa. Jedna dziewczyna jest tak miła, że praktycznie zaprzyjaźniasz się z nią podczas dwugodzinnej posiadówki. Ale prawdziwym hitem są drinki. Oh tak. Fioletowy drink podany w wytwornym szkle ma w składzie “a bit of magic” i jest po prostu doskonały. Miejsce zachwyca. Obecnie mój numer jeden.

IMG_2684 copy

PAUZA IN GARDEN (Rajska 12, Kraków)

Nowy gmach biblioteki na Rajskiej w połączeniu z najbardziej kultową knajpą krakowskiej Floriańskiej w inspirującym combo, czyli Pauza in garden. Co za dobre miejsce serwujące olbrzymie lemoniady, organizujące wystawy, posiadające całe wnętrze puf i sof i pojedynczych stolików zapraszających do pracy przy szybkim WiFi. Posiedzieliśmy tam troszeczkę bo pracuje się tam wybornie. Blisko na Krupniczą, którą uwielbiam nie tylko przez sentyment ze studiów, ale dlatego, że teraz to najlepiej karmiąca krakowska ulica. Musisz tu wpaść na kawę lub lemoniadę, najlepiej z laptopem lub książką. Bardzo na tak!

BOHO (Krowoderska 22, Kraków)

Najpiękniejsze kwiatowe wzory w całej rodzinie młodych projektantów. Jedyna nie szara marka, która tworzy modę codzienną, do chodzenia, do kochania. Trochę się zdradzam, bo teraz moja słodka tajemnica super bluz wyjdzie na jaw, ale robię to dla estetycznego dobra polskiej ulicy! Szary nie jest aż taki fajny! Kochajcie BOHO, które świetnie pasuje do większości miejsc które polecam, pięknie by BOHO wyglądało na Mazurach:) Tymczasem można BOHO kupić na stronie tutaj, koniecznie!

IMG_9068

KARAKTER (Brzozowa 17, Kraków)

Kolejne świetne wnętrze i pyszne miejsce. Tutaj miłośnicy tatarów, móżdżków, żeber i mięsa generalnie odlecą do krainy przyjemności, bo potrawy te przyrządzane są po mistrzowsku. Ja z uśmiechem na ustach zawsze wybieram mule, które w Karakterze podawane są aż na 8 sposobów.

IMG_2689 copy

MLECZARNIA (Meiselsa 20, Kraków)

Klimatyczna, niepowtarzalną i z najpiękniejszym ogródkiem. Takim co stajesz, patrzysz i robisz foty. Nie mam nic przeciwko Mleczarni w wydaniu jesienno zimowym, bo wnętrza na “dom mojej prababci” kontrastujące z super barem działają. Do posiedzenia, do chłonięcia klimatu, do pogadania z przyjaciółką miejsce idealne. Polecam pyszne kawy serwowane w wielgaśnych kubkach, które można popijać godzinami.

PIEKARNIA MOJEGO TATY

Chleb na zakwasie i drożdżówki kupowane o 1 w nocy na Kazimierzu, takie prosto z pieca. To tutaj. Maleńka piekarnia, gdzie przez otwarte drzwi obok kasy można podglądać piekarzy. Ja osobiście byłam gotowa przejść w zimowe dni z Ruczaju, aby zakupić ciasto drożdżowe z kruszonką i brzoskwiniami, więc wy możecie podejść z Placu Nowego. Wieść niesie, że receptura jest autentyczną przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Niestety nie znam szczegółów, a na stronię nie mogę nic znaleźć bo jest w przygotowaniu. Więc jeśli znacie historię tej piekarni to dajcie znać. Fajne, autentyczne miejsce z najlepszym chlebem. Takim co się nie kruszy, nie parcieje i nie traci smaku. Wszędzie szukam takiego chleba jak u taty i tylko tam znajduje.

Piekarnia Mojego Taty

Adres: Meiselsa 6 Kraków i więcej na stronie

Godziny: dni powszednie 6:00 – 2:00 w nocy, a w niedzielę 19:00- 2:00 w nocy

OPA&COMPANY (Bocheńska 5, Kraków)

Przepiękny sklep z dodatkami do mieszkania: kubki, lustra, koce, kosze, kartki. Tam wszystko jest takie piękne! Zawsze wchodzimy tylko na chwileczkę, tylko na minutkę, a siedzimy godzinę i przebieramy w tym dobrobycie. Świetne marki. To idealne miejsce, aby kupić komuś prezent na ważną okazję i zupełnie bez okazji.

Opa&Company#4 (1)

HAMSA (Miodowa 41, Kraków)

Lubię to autentyczne miejsce na Kazimierzu za kilka rzeczy. Za hummus na pewno. Za mezze tak samo. Za ogródek, idealny latem i wiosną, na którym zawsze brakuję miejsc też. Zdarzają się temu miejscu wpadki, ale od lat kocham i wracam.

IMG_2698 copyIMG_2699 copy

ZAZIE BISTRO (Józefa 34, Kraków)

Jeśli po francusku, jeśli niebiańsko dobrze, jeśli bez zadęcia, z winem i cydrem to Zazie Bistro. Ja zapytana o ostatni posiłek przed egzekucją odpowiedziałabym Zazie, serio, mam skłonności do przesady, ale nie tutaj. Ze świętości się nie żartuje. Karta jest mistrzowska, ceny krakowskie i zdecydowanie przyjazne, obsługa miła. W ciągu dnia nie trzeba rezerwować stolika, co dobrze jest zrobić w piątkowy wieczór lub weekend. Moje hity to pasztet paryski, zapiekanka z cielęciną, creme brulee, zupa cebulowa, lemoniada lawendowa i wiele, wiele więcej. Właściwie zapraszam tam zawsze wszystkich, jest to  pierwsze miejsce do którego kieruję się po wyjściu z pociagu i zawsze, zawsze (chyba że ktoś oszukiwał) wszystkim wszystko smakowało.

FORUM PRZESTRZENIE (Marii Konopnickiej 28 Kraków)

Hotel Forum latami stał i straszył, aż pewnego dnia ktoś zabrał się za to miejsce i stworzył najbardziej kultową krakowską knajpę. Miejsce o którym mówi się w całej Polsce. Forum Przestrzenie położone jest nad samą Wisłą z widokiem na Wawel. Widokiem można delektować się leżąc na leżaku, w koszu wiklinowym, na murkach, ławkach lub w środku. Najlepsze jest w tym miejscu to , że można przyjść o każdej porze tygodnia czy weekendu bo zawsze jest fajnie i relaksująco. Polecam genialną cieniutką pizzę oraz lemoniadę sprzedawaną na wielkie karafki, do dzielenia z ekipą. Można wpaść na pyszne śniadanie, które po prostu smakuje lepiej, kiedy widzi się Wisłę i Wawel. Właściciele nie osiadają na laurach i miejsce ciągle się rozwija także w kwestii menu, ostatnio na Facebooku zaprezentowano karafkę wina podawaną z wodą w syfonie. Jakie to jest fajne. To idealne jest, aby wpaść z ekipą przyjaciół i spędzić cały dzień na gadaniu i nic nie robieniu. 

IMG_2789IMG_2792 copyIMG_2793 copyIMG_2795 copy

CHARLOTTE BISTRO (Plac Szczepański, Kraków)

Siostra bistro warszawkich, w tym uwielbianej przeze mnie Menory. W krakowskim wydaniu Charlotte jest miejscem sympatycznym, międzynarodowym i smacznym. Ja uwielbiam ich śniadania i kulturę popijania bąbelków przed 12:00, lubię bardzo i będę polecała. Uwaga tylko na ciasny ogródek, a właściwie kilka stolików, od razu ładujcie się do środka <3

IMG_1221 IMG_1222 IMG_1225

CAFE CAMELOT (Świętego Tomasza 17, Kraków)

Miejsce o uroku, który czas tylko wzmacnia. Pracowałam tam lata temu poznając niesamowitych ludzi. Przepiękny ogródek z przodu i z tyłu, przytulne wnętrze i pyszne menu. Znajdziecie niesamowite wino, super nalewki, herbaty, kawy, desery, sałatki i świetne śniadania. Ale tak naprawdę do tej kawiarni idzie się po atmosferę, po klimat po to coś. Nie oburzajcie się na obsługę, że wolna, oni chcą, ale naprawdę mają pełne ręce roboty, w tym miejscu zawsze jest full.

IMG_1264 IMG_1509 IMG_1510 IMG_1512 IMG_1515

BARKA (Podgórska 16, Kraków)

Zacumowana niedaleko Kładki łączącej Kazimierz z Podgórzem, odrestaurowana, odpicowana i niesamowita. Miejsce, gdzie wpadasz w południe i zostajesz do rana, bo i zjesz, i posiedzisz z widokiem na Wisłę (co uwielbiam) i pobawisz przy dobrej muzyce. Na Barce organizowane są legendarne imprezy ze świetną muzyką i jeszcze lepszą atmosferą. Coś innego, coś dobrego.

1934551_1229491403746374_680135961612020749_n

https://www.facebook.com/barkakrakow/?fref=ts

12654372_1191939454168236_4503401762197173829_n

https://www.facebook.com/barkakrakow/?fref=ts

13062316_1252912161404298_3142321511068794773_n

https://www.facebook.com/barkakrakow/?fref=ts

13227823_1272483329447181_2416736886783904218_o

https://www.facebook.com/barkakrakow/?fref=ts

ED RED (Sławkowska 3, Kraków)

Jako potężni zwolennicy steków musieliśmy tam pójść, a poszliśmy w urodziny Kuby. I nie żałowaliśmy. Jedyne w Polsce miejsce, gdzie steki sezonowane są na sucho, smak powalający. Zdecydowanie blisko tym stekom do tych najlepszych, jakie jedliśmy w Toronto. Obsługa zasługuje na osobny akapit, gdyż nie dość że przemiła, to ultra kompetentna, Pani opowiadała ciekawie o każdej pozycji w menu. Do towarzystwa doskonałych mięs jeszcze lepsze wina. Baaaardzo polecam. Jedynym słabym punktem wieczoru były desery, które lekkie pasowały jako zwieńczenie mięsnej uczty, to dla mnie jednak zbyt proste i delikatne. Ja deser to deser. Ale miejsce jest jednym z najlepszych tego typu w ogóle, atmosfera świetna, dość międzynarodowo, bez napuszenia, luźno, ale z klasą. Bardzo polecam.

1621885_662546057187428_8027949519850710978_n

https://www.facebook.com/edred/?fref=ts

10417675_600344403407594_7435052402378025626_n

https://www.facebook.com/edred/?fref=ts

10712760_663561023752598_1136685657609545077_n

https://www.facebook.com/edred/?fref=ts

OJEJU (Miodowa 9, Kraków)

Piękny sklep z naturalnymi kosmetykami polskimi i świetnym wyborem kosmetyków azjatyckich, dla mnie must przy każdej wizycie w Krakowie. Niby mogę wszystko zamówić online, ale zakupy w takim miejscu to przyjemność.

IMG_2686 copy

WIĘCEJ ŚWIETNYCH MIEJSC ZNAJDZIECIE W WIELKIM SUBIEKTYWNYM PRZEWODNIKU PO KRAKOWIE

No more articles