Od zawsze marzyło mi się życie wolne od schematów. Kilka intensywnych lat pracy w reklamie uświadomiło mi jak bardzo kocham kreatywną prace, a jak bardzo nie lubię siedzieć w biurze. To właśnie zamiłowanie do wolności i podróżowania połączyło nas z Kubą. Dlatego, kiedy nadarzyła się możliwość podjęcia przez nas pracy zdalnej, zdecydowaliśmy się bez wahania.

Od dłuższego czasu dostaje pytania o to jak udaje nam się łączyć pracę i tak częste podróżowanie, albo wręcz przeciwnie natrafiam na sugestie, że ciągle się lenimy i odpoczywamy. Postanowiłam napisać ten tekst po to, aby zainspirować, rozwiać wątpliwości i ewentualnie podpowiedzieć co i jak.

Pamiętam jak kilka lat temu koleżanka poznała w Kadyksie 60 letniego Australijczyka, który w ciągu całego zawodowego życia mieszkał i pracował w 64 krajach, opowiadał jak bardzo taki styl życia popularny jest w Australii i jak satysfakcjonujące jest to życie. Wtedy dowiedziałam się o working holiday i cyber nomadach. Totalnie mnie to zainspirowało- możliwość decydowania o sobie, mieszkania wszędzie gdzie tylko zdecydujemy przestała być wizją życia na emeryturze, ale naszym realnym planem. Planem, który postanowiliśmy zrealizować.

IMG_0942 IMG_0944

IMG_7567 IMG_7570 IMG_7575

IMG_9957

IMG_0989

IMG_1108

Obydwoje związani jesteśmy z branżą reklamową – Kuba pracuję na stałe z amerykańską firmą, stąd nietypowe popołudniowe godziny pracy, ja jako freelanser copywritersko i fotograficznie. Pracujemy zawsze i codziennie od bardzo dawna nie mieliśmy typowego urlopu, ale planujemy go w sierpniu. Dodatkowo ja prowadzę jeszcze bloga, wykonuję wszystkie zdjęcia, piszę wszystkie teksty, prowadzę Facebooka i IG Travelicious, odpowiadam na Wasze maile i wiadomości oraz komentarze. Więc wydało się, pisze o naszym podróżowaniu MY ale wszystko robię sama i tak było od początku:) Pracujemy zawsze, również na wyjazdach, ponieważ bardzo kochamy to co robimy. Prace łączymy z opieką nad Teo, którą dzielimy się równo, po połowie dnia. Wymaga to od nas wielu poświęceń, zaangażowania i rezygnacji ze snu, ale bardzo cieszymy się ze stylu życia, który wybraliśmy i czujemy się szczęściarzami. Jednakże nie jest to życie pozbawione wad: częste wyjazdy, to częste pakowanie walizek, to ciągłe pranie, to olbrzymia logistyka i długie planowanie, to rezygnacja z czasu wolnego na rzecz realizowania projektu w nietypowych porach, to brak czasu dla przyjaciół, to świadome wydawanie wszystkich pieniędzy na wyjazdy, bez stałego miejsca, to brak stabilizacji. Ale też ekscytacja, możliwość picia kawy z pięknym widokiem, niezapomniane chwile, ciągłe zmiany, poznawanie nowych kultur, pyszne jedzenie, nowe wyzwania i ciągła inspiracja. Przed narodzinami Teo wyjeżdżaliśmy na długie miesiące, teraz powoli rozkręcamy się i stopniowo wydłużamy nasze pobyty za granicą, ze względu na zdrowie Teo. Ale plany mamy bardzo ciekawe, nie możemy doczekać się tego roku.

_DSC1060

przed pracą można zebrać myśli w takim miejscu

IMG_5250

śniadanie

IMG_6465

popołudniowy spacer

 

 

IMG_5009

poranna kawa

IMG_0982

takie widoki są moją codziennością

_DSC1071

wolność jest największym plusem naszego stylu życia

IMG_5812

możliwość spędzania z dzieckiem każdej wolnej chwili

ORGANIZACJA I PLANOWANIE

Najważniejsza w pracy zdalnej i podróżowaniu jest organizacja. Wyjazdy planujemy nawet z półrocznym wyprzedzeniem, ponieważ wtedy mamy pewność, że rezerwujemy dokładnie takie mieszkanie na jakim nam zależy. Tak samo loty i wszelkie dojazdy. Staram się szukać mieszkań z pięknym widokiem i bliskością plaży, bo wtedy przyjemniej się pracuję, a osoba, która nie pracuje a zajmuje się synkiem, ma korzyści płynące z plaży w pobliżu. Zawsze za granicą korzystamy z airbnb.pl. Nie jesteśmy typami podróżników “jakoś to będzie i warunki nie są ważne”, dla nas są. Lubimy otaczać się pięknymi wnętrzami, traktujemy wynajmowane mieszkania jak swoje na czas pobytu. Mieszkania, które wynajmujemy muszą mieć szybki Internet i to jest nasz najważniejszy warunek, zawsze. Internet jest niezbędny i zdarzało nam się, że właściciel mieszkania wynajmowanego przez nas na kilka miesięcy podłączył nam szybsze łącze. Tak samo wygląda to w przypadku wyjazdów po Polsce, wtedy również potrzebujemy Internetu i na takich wyjazdach również pracujemy. W przypadku tych wyjazdów praca jest trudniejsza, gdyż wszyscy goście poza nami są na wakacjach i najczęściej atmosfera luzu i odprężenia udziela nam się, ale kiedy terminy nas gonią, nie ma zmiłuj

_DSC0992

widok na morze z mieszkania w którym pracowaliśmy na Gran Canarii

 

_DSC0846

mieszkanie w starej fabryce czekolady w Toronto

IMG_4933

wielki taras przy plaży w Barcelonie

ULUBIONE MIEJSCA DO PRACY W WARSZAWIE

Do pracy nie potrzebujemy wiele: najważniejszy jest Internet. Jednakże nasze mieszkanie w Warszawie nie pozwala na komfortową prace i jednoczesne zajmowanie się dzieckiem, dlatego wychodzimy i pracujemy w terenie. Nasze ulubione miejsca do pracy freelancerskiej w Warszawie to:

Fawory (bardzo fajna atmosfera, dobry Internet, często cisza i spokój)

IMG_6125

Prochownia (uwielbiam za ogródek, można popracować na leżaku pod drzewkiem, super miejsce)

_DSC0373 copy

SAM Żoliborz (bardzo dobry Internet i mało ludzi, co daje gwarancje skupienia się)

IMG_3065

Zorza (kiedy muszę coś załatwić w Centrum to zawsze kieruje się do tego miejsca, to teraz moja absolutnie ulubiona miejscówka w Warszawie)

IMG_6099

Kawiarnie sieciowe (COSTA, GREEN COFFEE, STARBUCKS)

Wiadomo, można się skupić, Internet zazwyczaj jest dobry, a kawa szybko podawana

NIEZBĘDNIK DO PRACY

Uwielbiam gadżety- te wszystkie super sprytne urządzenia niesamowicie ułatwiają mi prace. Nieważne natomiast jest miejsce, mogę pracować na sofie, krześle, w knajpie, na plaży, na trawie, w parku, wszędzie, fajnie jeśli nie świeci mi w ekran komputera, bo wtedy nie widzę co robię , reszta jest super. Mój totalny niezbędnik to komputer, aparat, zapas kart pamięci, korki do uszu (pozwalają mi wyizolować się z otoczenia), telefon i powerbank ADATA. Nie wspominam nawet o kawie, która towarzyszy mi cały czas i wypijam jej hektolitry dziennie. Jeśli muszę zrobić coś tylko na bloga to często pracuję na telefonie – odpowiadanie na komentarze i wiadomości, pisanie postów, wrzucanie zdjęć na IG pożera strasznie dużo baterii, dlatego zawsze zabieram powerbank ADATA. To moje najnowsze odkrycie jeśli chodzi o gadżety dla mnie ( a wreszcie nie dla dziecka :)) bo nie dość że urządzenie jest piękne i pasuje do mojego telefonu, to jeszcze pozwala mi na 3 doładowania iPhone który telefonem może i jest świetnym, ale rozładowuje się niesamowicie! Teraz nie martwię się, że telefon nagle mi padnie, bo zbyt intensywnie korzystałam z Internetu czy worpressa. Nie muszę pamiętać, aby naładować go przed snem, wolność, prawdziwa wolność. Byłam sceptyczna wobec takiego rozwiązania: bo przecież mam ładowarkę ALE nie do końca. Teraz telefon mogę naładować w pociągu, w samochodzie, w samolocie, kiedy spędzamy cały dzień na zewnątrz, na plaży oraz wtedy kiedy plany podróży nie pójdą tak jak to sobie tego życzyłam i opóźnia się lot czy zepsuje się samochód. Powerbank kupicie TUTAJ. Na wyjazdach w Polsce korzystam często z Internetu z USB, ale zazwyczaj w miejscach które odwiedzamy jest świetny Internet.IMG_9891

IMG_0952

IMG_1107

IMG_9893

IMG_0975

Internet za granicą to osobny temat. Jeśli jesteśmy gdzieś dłużej niż 3 tygodnie to zabieramy telefony zastępcze i kupujemy do nich kartę z Internetem oraz USB z Internetem, aby być bardziej mobilnymi. Jeśli jedziemy na 2 tygodnie i krócej korzystamy z naszych polskich numerów i wifi w knajpach oraz Internetu w wynajmowanym mieszkaniu. Może macie jakieś ciekawsze patenty na Internet za granicą? Nasz sprawdza się dobrze, ale to zależy od kraju.

KONKURS

Uwielbiam powerbanki ADATA i w związku z tym, że mój blog przeszedł ostatnio wiele zmian, jest Was ze mną coraz więcej mamy co świętować! Przygotowałam dla Was w prezencie jeden Powerbank ADATA, dokładnie taki jak mój. Wystarczy, że w komentarzu opiszecie najciekawsze miejsce w Europie jakie odwiedziliście, jakie najmocniej zapadło Wam w pamięci i zaparło dech w piersi, jakie Was oczarowało, jakie sprawiło, że ten wyjazd był wyjątkowy i w jednym zdaniu napiszecie dlaczego, a ja wybiorę najbardziej inspirującą odpowiedź i  15.08 nagrodzę Powerbankiem ADATA. Dla mnie to na pewno było pierwsza wizyta w Cinque Terre, a dla Was?

IMG_9901
IMG_9897