Przez ostatnie dwa lata próbowałam zarezerwować miejsce w Glendorii, ale zawsze orientowałam się za późno. Bo miejsce otwarte jest tylko od maja do września, w tym przez większość czasu obowiązują rezerwacje tygodniowe, co mi nie pasowało, bo to dla mnie za długo. A terminów zazwyczaj brakuje już w marcu. Tym razem się udało. Mojemu szczęściu nie było końca, byłam totalnie podekscytowana tym wyjazdem. Ileż ja się osłuchałam o tej elfickiej krainie, o tym luksusie, o tym wspaniałym miejscu. I może przez zbyt wielkie oczekiwania, a może przez to, że odwiedzam tyle doskonałych miejsc w Polsce, Glendoria mnie zawiodła. Ale od początku.

IMG_7168 IMG_7333 IMG_7145

Glendoria określana jest jako luksusowa agroturystyka i znajduje się na Warmii w szczerym polu, co jest wielkim atutem, bo cisza i spokój są na porządku dziennym przy jednoczesnym dobrym dostępie do Internetu. Wybraliśmy pokój pod Papugami, pokój jest naprawdę wielki i składa się z pokoju przy wejściu z dwoma łóżkami i łazienką z wanną oraz ogromnego głównego pokoju z łazienką z prysznicem, kominkiem, łóżkiem dwuosobowym i tarasem. Pokoje są urządzone staroświecko, ale są wygodne. Ja osobiście wolę nowocześniejsze wnętrza i tekstylia. Byliśmy we wrześniu i było już bardzo zimno dlatego niezbędne okazało się palenie w kominku. Na miejscu można zakupić skrzynkę drewna i jeżeli nie wiecie jak rozpalić kozę, to otrzymacie pomoc. Do dyspozycji gości oprócz standardowych pokoi są nowoczesne namioty, czyli luksusowy camping zwany glempingiem.

IMG_7113 IMG_7115 IMG_7116 IMG_7117 IMG_7121 IMG_7194

Głównym atutem tego miejsca jest stodoła, w której serwowane są posiłki, jest wielka kanapa, gdzie można poczytać lub obejrzeć film, jest biblioteczka na antresoli, są stoły i wielki, piękny kominek. Miejsce robi ogromne wrażenie, jest bardzo przyjemne i zachęca do spędzania tam czasu. Do dyspozycji gości jest ekspres do kawy, ale ta jest dodatkowo płatna. W Glendorii można zjeść śniadanie oraz kolację, a w ciągu dnia skorzystać z bistro. Wszystkie posiłki są dodatkowo płatne. Jedzenie nie przypadło mi do gustu, serwowane dania były bardzo nijakie, nie podawano regionalnych produktów (aż sie serce kraje, przecież te sery kozie, te oleje, tam jest sama dobroć) ale wiem od znajomych, że chyba jakoś bardzo źle trafiliśmy, bo oni zawsze wracali zachwyceni. Więc może taki pech. Trochę szkoda, bo na kuchnie bardzo liczyłam. W restauracji nie ma krzesełek dla dzieci. Jedni Państwo super sprytnie zabrali sobie swoje (i je widzicie na zdjęciach) i tak chyba trzeba robić.

IMG_7176 IMG_7174 IMG_7173 IMG_7171 IMG_7169 IMG_7168 IMG_7165

Teraz trochę o terenie zielonym: jest basen, są tarasy, altanka, leżaki, miejsce na ognisko i droga nad jezioro. Ale trawa pomiędzy atrakcjami jest tak wysoka, że średnią przyjemnością było przedzieranie się przez nią, a dla naszego rocznego synka okazała się niemożliwa do pokonania. Ogólnie zieleń robi wrażenie zaniedbanej, pokrzywy sięgają po pas, przez co sporo miejsc jest niedostępnych. Moja babcia mieszkająca na wsi dostałaby zawału widząc jak to wszystko tam wygląda. O ile przyjemniej byłoby korzystać z tego pięknego terenu, gdyby trawa była skoszona? Wiem, że to jest taka natura i to jest celowe i pewnie wielu osobom się to podoba. I super. Naprawdę, ale ja tu piszę moje subiektywne opinie i mi się to nie podobało i spędzając pół życia u babci na wsi wiem, że to nie jest standard wiejskiej natury. Po prostu nie. Kilkuminutowy spacer od posesji dzieli Glendorię od jeziora z pomostem i leżakami. Bardzo piękne i przyjemne miejsce. Idąc w drugą stronę dojdziemy do CAMP SPA, które jest jedynym leśnym SPA w Polsce i pisałam o nim tutaj, z CAMP SPA możecie korzystać nie będąc gośćmi Glendorii, wiele osób o tym nie wie.

IMG_7138 IMG_7124 IMG_7151 IMG_7216 IMG_7315 IMG_7200

Glendoria nie jest miejscem dla dzieci, jest to moje subiektywne zdanie, bo prawie wszyscy byli tam z dziećmi podczas naszego pobytu i wyglądali na zadowolonych. Zaczynając od krzesełek do karmienia których nie ma w restauracji, bo trawę i pokrzywy po pas które uniemożliwiają zabawę, po zarośnięty totalnie plac zabaw, gdzie jest jedna zjeżdżalnia.

Podsumowując Glendoria jest bardzo oryginalnym i nietypowym miejscem w Polsce, ale nie jest luksusową agroturystyką na pewno. Ceny są bardzo wysokie i kompletnie niewspółmierne do oferowanego standardu i jakości posiłków. Jeśli byłoby tam taniej, można byłoby przymknąć oko na pościel, troszkę zaniedbaną zieleń i brak atrakcji. Ale nie w przypadku cen wyższych niż bardzo dobre hotele. Znam ludzi, którym bardzo bardzo bardzo przypadło i przypadłoby to miejsce do gustu, ale ja do nich nie należę.  Odwiedzając tyle miejsc w Polsce ile odwiedzam wiem na jakim poziomie agroturystyki są prowadzone w Polsce i jak nieśmiało nie myślą nawet te miejsca o określeniu siebie luksusowymi, a są i zasługują na to w pełni.

Z plusów poznaliśmy cudownych ludzi i chyba tacy tam goszczą, bo przy każdym stoliku czuć było świetną energię. Jeśli jednak wahacie się co wybrać na wakacje i jakie miejsce odwiedzić lub zarezerwować z rocznym wyprzedzenie to z całego serca polecam Siedlisko Blanki i Kwaśne Jabłko.

 

GLENDORIA

Ględy 45, Łukta

Glendoria
7.4OCENA TRAVELICIOUS
LOKALIZACJA10
KUCHNIA6
POKOJE7
ATRAKCJE7
KLIMAT7