Zorza to jedno z moich ulubionych miejsc w Warszawie. Często, kiedy umawiam się z koleżankami wieczorem mówimy sobie” hej spotkamy się w knajpie A, knajpie B, knajpie C”, bo przecież nie możemy znowu tam iść, ale zawsze skruszone, z pustymi żołądkami, bo przecież w menu nic nie było, z podkulonymi ogonami wracamy tam, bo…! No właśnie powodów jest kilka.IMG_6099IMG_0876

IMG_0875

Po pierwsze: wnętrze! Genialne wysokie stropy, złoto zalewające wnętrze, świeże lilie prawie zawsze kiedy byłam, klimat art deco, błyszczące blaty, świetny bar, witraże i mega zrobione toalety (nie no serio, te toalety to jest sztos). Miejsce ma klasę, ale nie stwarza dystansu.

Po drugie: obsługa! Natychmiast przynosząca menu, miła, uśmiechnięta, i nie zadzierająca nosa. A to Warszawo Ci się rzadko zdarza!

Po trzecie: drinki! Oh tak, co oni mają za talent. W Zorzy znajdziecie dokładnie to czego pragną wszystkie dziewczyny: różowe, duże, słodkie i przystrojone kwiatami drinki na bazie musujących win! Różowo mi i Zapach deszczu to moje hity po wieki! Jak ja lubię jak nad kartą napojów ktoś pomyślał i ktoś się zastanowił i nie umieścił tam po prostu wino, po prostu piwo, po prostu cola. To się chwali, to jest bardzo miłe jak ktoś drinki specjalnie dla miejsca skomponował. Z napojów bezalkoholowych, które też mają i które nie kończą się na lemoniadzie i wodzie polecam Cafe de coco (kremowa kawa na zimno na mleku kokosowym) oraz lemoniadę różaną, obłęd!!!!!

Po czwarte: jedzenie! Zaczynając na śniadaniach, które są jednymi z najfajniejszych w mieście, poprzez frytki z batatów a na solidnych burgerach kończąc jest pysznie. Nie smakują mi w Zorzy desery, ale na jesień ma wyjść nowa karta (pewnie już jest, ale przez tą Portugalię wszystko mnie w tym mieście omija) i liczę na nowe smaki!

IMG_6102

IMG_0882            IMG_0937 1
IMG_6105

ZORZA

ul. Żurawia 6/12

otwarta codziennie: 7:00- 2:00

MENU

WWW

Facebook