Surfing oh surfing, marzyłam o tym sporcie od zawsze! Jednym z moich dziwactw jest patrzenie na fale. I pomyślisz i co w tym dziwnego: o nie! Ja mówię o gapieniu się na fale godzinami (godzinami!), analizowaniu ich i zgłębianiu. A kiedy pewnego słonecznego dnia daawnoo temu zobaczyłam na tych falach surferów oszalałam. Wiedziałam, że to sport dla mnie. Wody nie bałam się nigdy, bo jako dziecko trenowałam pływanie. Woda to zdecydowanie moje środowisko, tam czuje się doskonale. Ale wiecie jak to jest, kiedy chcesz się za coś zabrać dobrze, to potrzebujesz do tego czasu. Więc na surfing nigdy nie było okazji, albo nie było warunków. Ale kiedy pojechaliśmy na 3 miesiące do Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich to wiedziałam, że “teraz, albo nigdy”. W Las Palmas skorzystaliśmy z 2 miesięcznego kursu w szkole MOJO i z perspektywy czasu nie polecam tego miejsca. Mimo iż chodziłam na kurs niemal codziennie, starałam się baaardzo, to lekcje w 15 osobowej grupie pod okiem 1 (sic!) trenera nie przynoszą spektakularnych rezultatów. I szczerze powiem Wam, że nie pływam doskonale, ale ten sport wymaga naprawdę długiej praktyki i pokory. Wymaga szacunku do Oceanu. Wymaga skupienia i łapania balansu. Ale kiedy już jesteś w wodzie, która wcale nie wydaje się chłodna dzięki piance, kiedy siedzisz na desce patrząc na zachodzące słońce i czekasz na fale, kiedy budzisz się rano i witasz w wodzie dzień, a wreszcie kiedy udaje się złapać falę i ustać na desce to wiesz, że żyjesz. Nie ma dla mnie drugiego takiego uczucia. Nie ma drugiej tak wielkiej radości. Portugalia to doskonała destynacja surferska zarówno dla amatorów jak i profesjonalistów. Dzisiaj będzie o miejscach, gdzie tego sportu można się nauczyć w okolicach Lizbony, bo te spoty sprawdziłam. Mam nadzieje, że czyta to ktoś kto marzy o tym sporcie tak mocno jak ja i swoje marzenia dzięki tym adresom spełni. Bo szkoły w Portugalii polecam bardzo, sprawdziłam 3 i poczyniłam postępy większe niż przez miesiąc nauki w Las Palmas. Płyniemy?

IMG_0563 IMG_0822 IMG_0980

Carcavelos

Najbliżej Lizbony, bo tylko kilka przystanków kolejką jest CARCAVELOS, plaża stworzona do nauki surfowania. Fale są niewielkie, równe, ładnie się załamują, woda jest płytka,  ale przede wszystkim są tam rewelacyjne szkoły. Sprawdziłam dwie, bo chciałam zrobić ten wpis dobrze. Skorzystałam z prywatnej lekcji z trenerem, która w przypadku obu szkół trwała 2h i kosztowała 50 euro. Jeśli dopiero zaczynacie to polecam lekcje grupowe. Grupy są malutkie, bo tylko 3 osobowe, a trener opiekuje się każdym kursantem. Cenowo też wychodzi to atrakcyjnie bo za lekcję płaci się 25 euro, ale już za 4 – 75 euro. Zniżki zwiększają się wraz z ilością wykupionych spotkań. Lekcje polecam bardzo, instruktor dostosowuje się do Twojego poziomu, poprawia błędy, wypływa z Tobą na fale, wspiera i pomaga. Ja byłam baaaaardzo zadowolona. Kiedy osiągniecie poziom satysfakcjonujący dla siebie to w obu szkołach można wynająć deskę i piankę i trenować samodzielnie.

Angel Surf School– świetna szkoła, mają bardzo dobry i nowy sprzęt, czyste pianki. Instruktorzy mówią rewelacyjnie dobrze po angielsku (część to Anglicy), są cierpliwi i doświadczeni. Grupy podstawowe są małe i sama widziałam jak dwoje dzieciaków na pierwszych zajęciach po godzinie wstawała i łapała fale.

KURS INDYWIDUALNY- 50 euro/2h (zniżki za pakiet zajęć)

KURS GRUPOWY – 25 euro/2h (małe grupy, zniżki za pakiet zajęć)

Carcavelos Surf School– bardzo dobra szkoła, indywidualne lekcje świetne, lekcje w grupach większych niż w szkole Angel, ale nauka idzie dobrze. Instruktorzy mówią perfekcyjnym angielskim. Sprzęt i pianki na wysokim poziomie.

KURS INDYWIDUALNY- 50 euro/2h (zniżki za pakiet zajęć)

KURS GRUPOWY – 25 euro/2h (większe grupy, zniżki za pakiet zajęć)

IMG_0818 IMG_0822 IMG_0825 IMG_0826 IMG_0837 IMG_0921 IMG_0924 IMG_0980

Plaża Guincho

Przepiękna i zapadająca w pamięć plaża za Cascais. Miejscami dzika, miejscami tłoczna, ale mająca w sobie to coś. Kilka razy pojechaliśmy na Guincho na sunset session i nie żałowaliśmy. Nie da się zapomnieć tego zachodu słońca, tej atmosfery na plaży, tych świetnych ludzi śmiejących się na kocykach, po prostu natychmiast chce się wrócić na ten piasek.

Moana Surf School – świetnie oceniana szkoła, droższa od tych na Carcavelos ale tak samo dobra. Na Guincho fale są większe niż na Carcavelos i widoki są znacznie piękniejsze (mega polecam sunset session). Instruktorzy super profesjonalnie i płynnie mówiący po angielsku.

KURS INDYWIDUALNY- 40 euro/1h (zniżki za pakiet zajęć)

KURS GRUPOWY – 25 euro/ zajęcia (większe grupy, zniżki za pakiet zajęć)

IMG_0561 IMG_0563 IMG_0646 IMG_0701 IMG_0714 IMG_8569

Cascais

Jeśli jednak nie czujecie się gotowi na surfing, boicie się, nie chce Wam się lub macie jakiś inny powód to warto spróbować SUPa. To pływanie z wiosłem na bardzo stabilnej, wielkiej desce, którego można spróbować na plaży w Cascais. SUP poleca się dla tych którzy jeszcze nie surfują, ale chcieliby nauczyć się balansu ciała, a także dla tych, którzy chcą pływać wszędzie. SUP sprawdzi się nad morzem, na jeziorze, ale nie bagatelizujcie tej stabilnej dechy, bo widziałam profesjonalistów pływających po naprawdę sporych falach. I wyglądało to na świetną zabawę.

 

Surf and Paddle – wypożyczalnia SUP na plaży w Cascais, można za pierwszym razem wziąć lekcję z instruktorem. Organizują fajne wycieczki po Cascais na SUP.

Lekcja z instruktorem – 25 euro

Wypożyczenie SUP- 15 europ

IMG_0070