Weranda zachwyciła mnie w Poznaniu kilka lat temu, kiedy pracowały tam moje koleżanki. Ta zieleń, te bujne dekoracje, to menu. Pamiętam jak bardzo mi się podobało. Później w Poznaniu bywałam rzadko, ale czytałam o kolejnych miejscach pod szyldem Werandy. Aż otworzyła się Hala Koszyki. Aż Weranda dotarła do Warszawy. Postanowiłam sprawdzić to miejsce i od niego zaczać przygodę z Koszykami, nie bez znaczenia jest to, że o 8:30 wszystko inne było zamknięte. Lokal jest bardzo duży, świetlisty i piękny. Na każdym stole stoi inny wazon z innym bukietem świeżych kwiatów. Robi to wrażenie bujności i świeżości. Mnie urzekły różowe kanapy, wiadomo! Obsługujący nas Pan bez zarzutu. Z menu śniadaniowego wybraliśmy naleśniki i tosty francuskie oraz koktajl i oczywiście kawy. Polecieliśmy na słodko i nie żałowaliśmy. Naleśniki były genialne! W tostach brakowało mi jakiś owoców, ale były smaczne. Ale na uwagę zasługuję atmosfera tego miejsca, jest przytulnie, ale z klasą. Bardzo fajne miejsce. I na podstawie śniadań, polecam!

IMG_4236 IMG_4257

IMG_4242 IMG_4246 IMG_4255 IMG_4259

WERANDA BISTRO

Koszykowa 63 (Hala Koszyki)

Facebook