Co Ty wiesz o Toskanii? Pewnie, że jest wino, kręte polne drogi, ludzie na rowerach, niesamowite jedzenie na każdym kroku. Nie do końca. Po pierwsze są mega kręte i strome drogi, ale nie polne które można jak na filmie pokonywać rowerem (myślę, że na rowerze można byłoby tam paść), ale takie do których można podejść raczej tylko samochodem. Co za tym idzie na każdy “wine tasting” jedziesz po kieliszku i po kilku kieliszkach z niego wracasz, co w rezultacie skutkuje dziabniętymi kierowcami na każdej trasie. Więc dlatego ten region tak ukochali Amerykanie, dla których jeżdżenie wszędzie samochodem nie jest żadnym problem, wręcz przeciwnie mogą czuć się jak w domu. Chodników w Toskanii nie ma, uprzedzam z góry.


Poza tym to region winem i winem płynący. My planując wyjazd do Toskanii kierowaliśmy się jedną zasadą, ma być w Toskanii, nie mając zupełnie pojęcia o okolicy. Niechcący okazało się, że wybraliśmy okolice Greve di Chianti, czyli region Chianti Classico, ja też nie wiedziałam co to znaczy, także spieszę z wytłumaczeniem: to wino wyprodukowane w regionie pomiędzy Sieną, a Florencją, które musi zawierać minimum 75% szczepu Sangiovese i na butelce mieć dumnego czarnego Koguta, symbol Chianti Classico. Nie ma koguta nie ma oryginału. I tu gładko przechodzimy do pierwszej atrakcji czyli degustacji win. My wybraliśmy się do dwóch miejsc polecanych przez właścicieli naszego B&B i były to dwa najlepsze punkty podczas naszej całej dwutygodniowej włoskiej wyprawy.

Czarny Kogut, dumny znak Chianti Classico, po nim rozpoznasz oryginalne wino

DEGUSTACJA CHIANTI CLASSICO: ZAMEK VERRAZZANO

Pokonaliśmy samochodem kręty toskański podjazd, kilka osób pracujących przy winoroślach pomachało nam radośnie, kiedy mijaliśmy ich (wyglądało to trochę jak ustawione), aż wreszcie dotarliśmy do Zamku Verrazzano.

Jak wyobrażałam sobie degustacje ja? Wpadamy do Zamku, jesteśmy tam sami, zrywamy winogrono z pracownikami, później wyciskamy wino stopami śmiejąc się, właściciel zamku pokazuje nam swoje piwniczki pełne wina, tak przypadamy mu do gustu że najstarszy rocznik dostajemy w prezencie, a na końcu pijemy z nim wino i przekąszamy serami na jego tarasie, a jelonki i małe króliczki radośnie pomykają wzgórzami. Nie było tak.

Jak było? Wpadamy, a tam 20 Amerykanów w snikersach i brzydkich czapeczkach, 2 Szwedki, Francuz i 2 Anglików. Wiem to stąd, że urocza przewodniczka zadała nam pytanie o imiona i narodowości perfekcyjnym angielskim. Generalnie wyglądała na taką która była gotowa pytać o rozmiar buta i dzieci i wnuki i dom i ulubione danie.

Ale ok. Później zrobiło się ciekawie. Trafiliśmy do wielkiej sali z okrągłymi stołami, szczęście chciało, że siedliśmy przy stoliku europejskim ze Szwedkami, Francuzem i Anglikami. Okazali się ludźmi o wybitnym poczuciu humoru. Kelner postawił przed nami ogromny talerz przekąsek do wina i 5 rodzajów Chianti. Ludzie byli tak sympatyczni, że do nawiązania kontaktu wino było zbędne, ale było i było pyszne. Będąc w Toskanii koniecznie degustacja wina, a będąc w Greve koniecznie w Zamku Verrazzano.

 

Podczas degustacji próbowaliśmy Chianti Classico, Chianti Classico Reserva, Rose oraz Vino Santo, do którego podano nam pyszne ciasteczka Cantuccini

LEKCJE GOTOWANIA Z MAMĄ

W całym Chianti bardzo popularna jest możliwość wzięcia lekcji gotowania u prawdziwej włoskiej mamy: kręcenie makaronów, lepienie świeżych ravioli i mieszanie sosów. Wszystko kosztuje około 100 euro od pary, trwa kilka godzin i kończy się wspólną kolacją. Done!

Podere San Lorenzo

Fattoria Poggio Alloro

Agriturismo il Rigo

Radośni Amerykanie kręcą pizzę podczas nauki gotowania
Nauczysz się jak zrobić własny włoski makaron
Świeże kwiaty cukini w lekkim cieście są toskańskim przysmakiem

ZJEŚĆ PO TOSKAŃSKU
Cantinetta Sassolini w Panzano in Chianti

Jeśli już wylądujecie w Greve to po prostu musicie tu przyjechać. Jest filmowo. Od progu wita Was przemiły starszy kelner, wybieracie miejsce w ogródku, w karcie mrugają do was same pyszności w jeszcze smaczniejszych cenach i do dzieła. Ujęcie, akcja! Obok nas siada samotna Amerykanka, jeszcze dalej młody chłopak. Kilka romantycznych par. Słońce zachodzi, leci cichutka muzyka, ogród wygląda jak wystylizowany przez scenarzystę. Starsza Amerykanka strzaskana przez kalifornijskie słońce zagaduje samotnego chłopaka, okazuje się że ten mówi w 6 językach biegle, przyszedł do Włoch PIESZO z Niemiec, pomaga ludziom, dzieciom, zwierzętom biednym.

wnętrze restauracji wygląda super, ale my wybraliśmy ogródek
wina w lokalu pochodzą z regionalnych winnic
warto spróbować pysznego deseru Semifreddo, porcje w restauracji są dość spore, więc przystawki i deser można spokojnie zamawiać na 2 osoby

Kolacja przebiega we włoskiej radosnej atmosferze, wino leje się strumieniami, poznajemy ludzi i zawieramy znajomości. Panzano położone jest na górze z której rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na Chianti, jakby ktoś jeszcze potrzebował zachęty. Wybitne są zupy, makarony i potrawka z wołowiny po chiantijsku w czerwonym winie.

klimatyczny ogródek, wieczorem rozświetlają lampki

Cantinetta Sassolini 

Piazza Ricasoli 350022 

Greve in Chianti FirenzeWłochy

DEGUSTACJA WINA ZAMEK BROLIO

Inne polecane miejsce na degustacje wina to Zamek Brolio, czyli miejsce, gdzie wymyślono Chianti Classico, słabo? Nie sądzę. Jak degustować to u źródeł.

majestatyczny Zamek Brolio, czyli kolebka wina Chianti Classico
winnice Zamku Brolio

OUTLET NAJLEPSZYCH PROJEKTANTÓW
Barberino pod Florencją

I teraz wielkie coś dla koneserów, ale tym razem mody. Pod Florencją znajduje się największy włoski outlet wielkiej mody. W wydaniu włoskim taki outlet to nie Puma i Nike, jak w Polsce (Nike i Puma tez tam jest, ale nie tylko:)). To normalny pełnoprawny salon PRADY, Gucci i Dolce& Gabbana, ale z cenami obniżonymi średnio o 50%. Ceny z pamięci, torebka Miu Miu od 150 euro, buty Prady 120 euro, torebka Michael Kors od 150 euro, itd. Centrum zaprojektowane jest w formie miasteczka zakupowego z alejkami, fontannami, ławeczkami. Bardzo polecam, można zwariować z zakupowego szczęścia.

miasteczko zakupowe ma bardzo dużą ofertę markowych sklepów z cenami niższymi nawet o 50%
najlepiej zaplanować minimum 2 godziny w miasteczku, bo sklepów jest bardzo dużo

Outlet Barberino

Via Meucci, 50031 Barberino di Mugello 

Firenze

Włochy

+39 055 842161



BIO FARMA OLIWY, MIODU I WINA SUGAME

www

rezerwacja noclegu


Właściciele naszego b&b poczęstowali nas winem, które na zawsze zmieniło mój stosunek do wina czerwonego.

Wina Chianti z Sugame nie można nie kochać, produkowane jest na bio farmie przez przemiłą rodzinę. 

Koniecznie trzeba ich odwiedzić i spróbować miodu, wina czy oliwy ze świeżym pieczywem. 

Na terenie farmy właściciele prowadzą tez agroturystykę i mają ofertę świetnych apartamentów, więc można 

rezerwować.



Kiedy odwiedzicie Toskanie? i jakie wy polecacie rzeczy?

No more articles