IMG_2225 IMG_2233

Hop hop dziewczęta! Ostatnio pisałam o mojej pielęgnacji skóry w 10 zmodyfikowanych koreańskich krokach i bardzo mnie ten temat wciągnął. We wpisie możecie przeczytać, że łącze kosmetyki polskie, samodzielnie robione z tymi azjatyckimi chyba z jakimś tam sukcesem. Pod postem pojawiło się sporo komentarzy, dyskusje toczyłam z Wami również w wiadomościach prywatnych. Pytałyście o to skąd brać te cuda, czy działają, a ja trochę nie umiałam odpowiedzieć na te pytania, bo prawie wszystko kupiłam w Primorze w Maladze. Dlatego po powrocie do Polski rzuciłam się do testów kosmetycznych. Wraz ze sklepem MINITISHOP.PL, w którym znajdziecie świetny wybór koreańskich kosmetyków przygotowałam dla Was ten wpis. Poza wyborem koreańskich kosmetyków kupuje na MINTI kolorówkę, czyli The Balm i Zoeva, ceny mają dużooo niższe niż w klasycznych perfumeriach.

Jakie są moje wrażenia? Kosmetyki azjatyckie są zawsze bardzo higienicznie zapakowane, mają folie i specjalne zabezpieczenia, więc mamy pewność, że są świeże i nieużywane. Mają piękne opakowania. Duże pojemności. Zazwyczaj świetne i naturalne składy. Są często bardzo wydajne. I bardzo skuteczne. Jeśli jest napisane, że maska wybiela i peeling mocno ściera to wiedz, że tak dokładnie jest. Ale uważam też, że stosowane w nadmiarze, czyli aż we wszystkich 10 krokach mogą obciążać skórę i jednak 10 koreańskich kosmetyków stosowanych naraz to dla mojej cery za dużo. Nie bez znaczenia jest to, że posiadanie całej 10 etapowej artylerii azjatyckich kosmetyków to wydatek nie bez znaczenia. Więc mam swoich absolutnych faworytów bez których nie wyobrażam sobie pielęgnacji i takie produkty, które moim zdaniem można z dobrym efektem zastąpić polskimi odpowiednikami. Zapraszam więc to długaśnych testów.

KROK 1 : OLEJEK

SKIN79 Cleanest Coconut Cleansing Oil 

Olejek to pierszy etap pielęgnacji koreańskiej. Konsystencja olejku ma służyć lepszemu usunięciu zanieczyszczeń i sebum nie naruszając przy tym delikatnej warstwy lipidowej skóry. I ten produkt mnie w tym wypadku nie zachwycił. Może przez obecność olejków mineralnych w składzie, ale chyba odrobinę zapycha. Jeśli chcecie skutecznego i naturalnego olejku do pierwszego kroku pielęgnacji to zdecydowanie bardziej polecam RESIBO Olejek do demakijażu. Pięknie pachnie i super usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż.

IMG_2220

KROK 2 PIANKA

Holika Holika Pig Clear Dust Out Pianka do twarzy

Drugim etapem pielęgnacji koreańskiej jest produkt zmywany wodą. W tym wypadku testowałam piankę ze świnką. Ma śmieszny różowo perłowy kolor i jest bardzo dobrym produktem. Tak mocno “przyczepia się” jakby do twarzy i rzeczywiście ładnie oczyszcza. Podczas masażu twarzy zamienia się w piankę i dzięki temu cały proces jest bardzo przyjemny.  Ładnie pachnie. W składzie znajdziemy ekstrakt z soku bambusa. To jest bardzo dobry produkt, ale nie wiem czy oczyszcza jakoś lepiej niż klasyczne żele do twarzy.

IMG_2219

IMG_2241

KROK 3 PEELING

Dr. G Pore Mask Peeling 

Uwielbiam peelingi enzymatyczne, bo łagodnie usuwają martwy naskórek i nie trzeba zdzierać ręcznie skóry. Ten jest super! Tak super, super! Jest dość mocnym produktem i wystarczy 5 minut na twarzy, aby zrobił co trzeba. W składzie biała glinka o właściwościach kojących więc produkt jest również odrobinę maseczką. W strukturze wyczuwalne są maleńkie drobinki ścierające, więc dla miłośników masażu, można coś podziałać.  Ja tego nie zrobiłam, bo miałam wrażenie, że po samym odczekaniu 5 minut produkt zadziałał dość silnie. Cera była gładka i odświeżona. Trudno znaleźć dobry peeling enzymatyczny w drogerii więc jeśli szukacie czegoś dla siebie to polecam ten. Opakowanie jest dość duże i baaardzo wydajne.

IMG_2238

IMG_2215

KROK 4 TONER

SKIN79 Golden Snail Intensive Toner

Po umyciu i oczyszczeniu skóry w koreańskiej pielęgnacji następuje tonizacja. Od 3 miesiecy używam tego toniku co na dzień dobry mówi o nim ” jestem mega wydajny”. Ma konsystencję lepkiego żelu o pięknym zapachu. To przyjemność go stosować i faktycznie bardzo go lubię. Mam wrażenie, że ten produkt i maseczki całonocne zrobiły największą różnicę w jakości mojej skóry. Polecam też emulsję z tej samej serii. Produkt ma działanie przeciwzmarszczkowe, rozjaśniające, regeneracyjne. Wiecie tak obiecuje producent i nie wiem czy to tak dokładnie jest. Ale na pewno u mnie odkąd stosuję tą pielęgnację nie ma niespodzianek na skórze, cera jest gładka i taka pełna blasku. Więc myślę, że tą serię tak bardzo warto!

IMG_2212

KROK 5 SERUM

Klairs Rich Moist Soothing Serum

Serum to kolejny krok tego rytuału. Klairs to szybko wchłaniające się w głąb skóry serum idealne dla każdego rodzaju cery. Nawilża, ujędrnia oraz redukuje zmarszczki. Tak obiecuję producent i o ile to dość trudno sprawdzić to na pewno jest super przyjemny w stosowaniu. Zapewnia uczucie świeżości przez cały dzień. Serum można używać na dzień i noc, więc zastępuje tradycyjne kremy. Polubiliśmy się, ale na spektakularne rezultaty chyba muszę jeszcze poczekać i poużywać go, gdyż zależało mi, aby post opublikować 8 marca, a to jeszcze za mały okres czasu.

IMG_2216

IMG_2217

KROK 6 KREM

Mizon Black Snail All In One Cream 

“Silnie regenerujący krem z śluzem ślimaka afrykańskiego do twarzy i dekoltu. Zawiera aż 90% filtratu i  27 ekstraktów roślinnych wspomagających regenerację skóry. Działa ujędrniająco i przeciwzmarszczkowo, ściąga pory, nawilża i odżywia. Wspomaga regenerację blizn i uszkodzeń, nadaje skórze zdrowego wyglądu.”  I takie obietnice na stronie skłoniły mnie do kliknięcia “dodaj do koszyka”. Produkt jest faktycznie bardzo skuteczny. Ma bardzo delikatną konsystencję i wydaje się bardzo lekki. Może być odrobinę za lekki do suchej skóry natomiast do tłustej i mieszanej będzie idealny. Polubiliśmy się.

IMG_2213

KROK 7 MASECZKA NA NOC

Holika Holika Honey Sleeping Pack

Moje must have i moje number one! Polecam tę maseczkę każdemu, tak po prostu musicie ją mieć. Na początku podchodziłam sceptycznie do tych maseczek całonocnych bo bałam się, że taki produkt pozatyka mi pory i obudzę się jak monster. Ale nie. Nie wiem jak te maseczki to robią, ale naprawdę ja się budzę z cerą jak lala. Wszystkie oznaki nieprzespanej nocy czy zmęczenia są niewidoczne. Skóra ma taki dziki blask i promienieje. Już mam 2 takie maseczki i na pewno poszukam kolejnych, bo w całej pielęgnacji koreańskiej na mnie działają najlepiej. Ta konkretna Holika Holika ma rewelacyjne składniki w sobie. Słoiczek jest szklany i dość ciężki, dlatego nie wzięłam jej ze sobą do Malagi i trochę żałowałam, bo jak się tam okazało ona robi dużo dobrego.

IMG_2211

IMG_2210

KROK 8 MASECZKA W PŁACIE

Maseczki

Lubię te maseczki na płacie bo to taki przyjemny bajer. Super jest cały rytuał nakładania tej maski. Niesamowity jest wybór maseczek i różnorodność ich składów. Prze śmieszne są te z twarzami zwierząt: można nałożyć maseczkę Pandę czy Kotka. Czas! Maseczki są dość tanie wiec fajnie wypróbować kilka jako początek przygody z pielęgnacją koreańską. U mnie działają super, ale tak jak pisałam wyżej jeszcze lepsze są te maseczki całonocne.

IMG_2230IMG_2240

Wszystkie produkty dostaniecie w MINTISHOP.PL i nazwy produktów linkują bezpośrednio do ich podstron z opisami.