IMG_2806 copy IMG_2781 copy

Jako wielcy miłośnicy Mórz i Oceanów wyruszyliśmy pierwszy raz z Teo w Dolomity. W planie była deska, apres ski i trochę zwiedzania. Cały wyjazd zorganizowało dla nas LET IT SKI. Nietypowe biuro podróży prowadzone przez Polkę, które w ofercie ma niesamowite hotele w Południowym Tyrolu. Między innymi ten w którym mieszkaliśmy, ale także taki ze SPA na tarasie w pokoju. Bajka. Tutaj znajdziecie całą ofertę. Największym wow jest super oryginalna oferta SKI SAFARI:

Przez tydzień czasu będziesz przemieszczać się tylko na nartach, zwiedzisz ok. 12 ośrodków narciarskich, zjeździsz ok 300km tras i pokonasz 35 tys. m. przewyższeń. Gwarantuję, że będziesz zawsze pierwszy na stoku i to na samym jego szczycie, zakładając pierwsze ślady. A to dlatego, że będziesz zasypiać i budzić się „w butach narciarskich”, nocując w najlepszych wysokogórskich schroniskach w całych Dolomitach. To, co przeżyjesz, zobaczysz, doświadczysz, zjeździsz, zjesz czy wypijesz będzie Twoim wspomnieniem do końca życia. Możesz zebrać paczkę znajomych lub dołączyć do bardzo kameralnej grupy narciarskich freaków. Wystarczy, że zapakujesz się w plecak, zabierzesz narty i krem z filtrem. Resztą zajmę się ja!

My z oferty LET IT SKI wybraliśmy Paula Wiesinger Suits, ze względu na wnętrza, super położenie w miasteczku, blisko wyciągu i pyszne śniadania.

IMG_2742

IMG_2799
IMG_2898

IMG_2915 copy

Nasz apartament składał się z pokoju dziennego z kuchnią oraz sypialni z łazienką i tarasu z widokiem na góry. Całość bardzo przestronna i wygodna z dzieckiem. Wnętrze przytulne i nowoczesne zarazem. Urządzone w drewnie z elementami betonu. Super wygodne okazały się być szerokie parapety na których można było posiedzieć podziwiając widok na góry. Jednym minusem dla nas była przeszklona łazienka w sypialni, gdyż trudno było nam umyć się kiedy Teo spał. Musieliśmy świecić światło co go budziło, no wiadomo, aczkolwiek nie każde dziecko śpi jak stróż, może macie to szczęście że dla Was nie będzie to minus. Pokoje są super dobrze wyciszone, można się zrelaksować totalnie. Hotel znajduje się przy ulicy, a samochodów kompletnie nie słychać. Większość hoteli w miasteczku jest przy ulicy, bo tak zbudowane jest Siusi. Kuchnia jest w pełni wyposażona, do naszej dyspozycji była zmywarka, lodówka, mikrofala, ekspres przelewowy, kuchenka i pełen zestaw talerzy, garnków i sztućców. Bardzo wygodnie. W pokoju czekało na nas również łóżeczko turystyczne i krzesełko do karmienia. Moim ulubionym miejscem w pokoju był taras ze stolikiem kawowym i leżakiem oraz spektakularnym widokiem. Pokoje były codziennie sprzątane. Wspominam o tym dlatego, ze cały hotel sprawia pozytywne wrażenie sterylnego, ale nie zimnego. Sterylnego w sensie czystości, co jest zawsze komplementem jeśli mówimy o hotelu.

IMG_3027

IMG_2791 copy IMG_2751 copy IMG_2898IMG_2736 copy

IMG_2731 copy IMG_2726 copy IMG_2718 copy

IMG_3008 copy

W hotelu dostępne są piękne strefy wspólne dla gości. Jak na przykład sala fitness w której jest kilka maszyn oraz organizowane są zajęcia jogi i pilatesu. Oraz piękna strefa welness z saunami. Naprawdę przepiękna, szkoda, że nie udało mi się zrobić zdjęć. Bardzo relaksujące miejsce. Dodatkowo goście mogą skorzystać z pralni. Codziennie rano serwowane były śniadania. A tam duży wybór serów i wędlin. Przepyszna kawa z ekspresu oraz możliwość zamówienia jajecznicy. Mi jednak brakowało w ofercie jakiś zdrowych opcji śniadaniowych, może ciekawych past. Te sery i wędliny to nie jest do końca mój gust. Ale moi Panowie zachwyceni. Wnętrze części restauracyjnej jest świetnie urządzone, przytulne i wyważone. Cały Hotel jest dość kameralny. Mimo iż goście zajmowali każdy pokój nie czuło się obłożenia. Było bardzo intymnie i przyjemnie. Dużym plusem jest właściciel Hotelu przesympatyczny, uczynny i miły człowiek. Michael pomagał nam w rekomendacjach knajp, odpowiedziach na pytanie jak gdzieś dojść, co robić. Super, klasa!

IMG_2983 copy IMG_2937 IMG_2980 copy

Samo miasteczko Siusi jest dość małe. Znajdziecie tam kilka knajpek i gondolkę prowadzącą na stok w odległości 10 minutowego spaceru z Hotelu. Więc idealnie. Niedaleko Siusi są fajne miasteczka które można odwiedzić po południu po stoku: Ortisei, Casterlotto, Bolzano, ale o tym w osobnym wpisie o Południowym Tyrolu. Sam Południowy Tyrol mnie jakoś strasznie nie porwał. Kocham Włochy za ich włoskość, dolce vita to sposób życia bardzo mi bliski, a tu mi tego jednak bardzo brakowało. No nie czułam tego czegoś. Aczkolwiek to cudowny region pod względem narciarskim i kulinarnym więc z pełną odpowiedzialnością polecam go na zimowe wyjazdy. Ale więcej o regionie, o tym co widzieliśmy, co jedliśmy we wpisie już niedługo.

IMG_2930 copy IMG_2759 copy

Podsumowując to naprawdę przepiękny hotel, wymarzony na wyjazd snowboardowy. Bardzo przyjazny dzieciom. Bardzo przyjazny ludziom generalnie. Jeśli kochacie góry to weźcie go pod uwagę również latem, gdyż Dolomity oferują rewelacyjne trasy trekingowe na różnym poziomie trudności.

Paula Wiesinger Apartments& Suits

Via Catinaccio/Rosengartenstr. 6
I-39040 Siusi allo Sciliar/Seis am Schlern
T +39 0471 1880255
www.lapaula.info
info@lapaula.info

 

Paula Wiesinger Apartments & Suits w Siusi - POŁUDNIOWY TYROL
9.5OCENA TRAVELICIOUS
LOKALIZACJA9
DESIGN10
ŚNIADANIA9
ATRAKCJE10
No more articles