Ależ ja się zbierałam, aby napisać tego posta. Moje kosmetyki kolorowe wysypywały się z szafy przy każdym ruchu drzwiczek. Wizja opisania tego wszystkiego przerażała mnie. Więc kierując się zasadą czego nie używam od pół roku musi zniknąć (trafić w opiekuńcze ręce mojej siostry) zrobiłam solidny remanent rzeczy i teraz jestem gotowa na to wypisywanie, opisywanie i przedstawianie. Malować się uwielbiam, kosmetyki kolorowe kocham, ale serce oddałam w całości szminkom i błyszczykom. Długo poszukiwałam idealnych matowych czerwieni i różów. Może na wstępnie zaznaczę, że właśnie na produktach do ust się zazwyczaj koncentruję, lubię zdecydowane kolory, żeby mnie nikt nie pytał czy polecam jakiś stonowany brązik, no nie polecam. Wiem, że nie każdy produkt będzie dobry dla innych, ale ja dzisiaj przedstawiam Wam moich faworytów, takie najlepsze wybory, sprawdzone od kilku lat. Bo kosmetykom jestem wierna. Lubię sobie sprawdzić nową pomadkę czy cienie do powiek, ale tylko wtedy kiedy zapas ulubieńców bezpiecznie okupuję łazienkowy arsenał. My dziewczyny kochamy te wszystkie mazidła, więc dość tych wstępów rozwlekłych jedziemy z konkretami. Aha i choć trudno w to uwierzyć ja się prawie nie maluje, przynajmniej tego nie widać:):):):)

IMG_0111 IMG_0151IMG_0109

Pędzle ZOEVA z Mintishop – różowe złoto wygląda obłędnie, nieprawdaż? Odkąd używam pędzli trwałość i jakość mojego makijażu poprawiła się o lata świetlne. Te różowe są nowe, mam je dopiero kilka miesięcy, natomiast bambusowych (drewniane trzonki na zdjęciach) z tej samej firmy używam już 6 lat i są w idealnym stanie. Nie niszczą się trzonki, nie wypadają włoski. Myje i suszę je raz w tygodniu, bardzooooo o nie dbam, ale są ekstra. Włosie jest totalnie delikatne, produkty nakładają się super, to najlepsze pędzle jakie miałam, zdecydowanie.

IMG_0153 copy

  1. Szminka w kredce CLINIQUE grandest grape – słynne pomadki w pisaku lubię za świeży kolor, intensywność i wygodę używania. Ten kolor tylko dla odważnych.
  2. Szminka w kredce REVLON fuchsia libre – bardzo świeża pomadka o pięknym różowym kolorze, miałam ją na ustach na własnym ślubie.
  3. Jeffree Star Cosmetics Velour Liquid Lipstick pomadka w płynie Doll Parts z Mintishop – moja najnowsza ulubienica. Matowa, intensywna o pięknym naturalnym kolorze. Trzyma się cały dzień. Troszkę wysusza usta, ale ja jej wybaczam.
  4. Matowa szminka SLEEK 431 – róż z fioletem, bardzo niespotykany kolor, kupiłam ją w Maladze
  5. Matowa szminka SLEEK 433 – intensywnie matowy czerwony kolor, przepiękny, baaaardzo wysusza usta i szybko schodzi, ale kolor rewelacyjny!
  6. Tint Lancome Matte Shaker – prześwietne maleństwo, to już bardziej taki tint, taka farbka barwiąca usta. Daje intensywny, ale świeży efekt i piękny kolor. Nie wysusza ust, wręcz przeciwnie. Jest niezmazywalna.
  7. Pomadka matowa Bourjois Rouge Edition Velvet 11 -świetne są te pomadki, dają faktycznie zabójczy matowy efekt. Ale nie są zbyt trwałe. Chociaż spotkałam się z innymi opiniami. U mnie nie są. Ten kolor jest bardzo delikatny, taki brudny róż.
  8. Pomadka matowa Bourjois Rouge Edition Velvet 03– piękna, żywa, intensywna czerwień, bardzo trudno na taką trafić
  9. Pomadka matowa Bourjois Rouge Edition Velvet 02– różowa moc, śliczny, czysty, intensywny power róż

IMG_0118

Jeffree Star Cosmetics Velour Liquid Lipstick Pomadka w płynie Doll Parts IMG_0119 copy

1. Paleta podróżna The Balm Voyage z Mintishop – kiedy wyjeżdżam zabieram tylko ją, ma wszystko: świetne cienie, rozświetlacz, bronzer, róże i pomadki

2. Zestaw rozświetlaczy The Balm The Manizer Sister z Mintishop świetne trio moich ukochanych rozświetlaczy z THE BALM. Mary Louminazier jest zdecydowanie moim faworytem, ale dwie siostry w kolorze delikatnie różowym i złotym dają radę. Można używać zarówno do rozświetlenia policzków jak i jako cień. Uwielbiam.

3. Róż The Balm Cabanaboy z Mintishop – piękny głęboki róż do policzków dla dziewczyn o ciemnej karnacji i ciemnych włosach, dostałam od przyjaciółki i używam stale

4. Bronzer The Balm Bahama Mama z Mintishop – najlpeszy, ciemny i matowy, bez żółtego pigmentu, ja mam baaardzo ciemną karnacje i mi pasuje idealnie

5. Cień do powiek The Balm Batter Up z Mintishop – bardzo trwały i przyjemnie się nakładający cień do powiek
IMG_0120 IMG_0121 IMG_0122

Zestaw rozświetlaczy The Balm The Manizer Sister z Mintishop – na ręcej próbnik z Mary Louminazer który jest moim ulubionym kolorem w paletce i zazwyczaj kupuję jego pojedyncze pełnowymiarowe opakowanieIMG_0123

Rozświetlacz i róż w sztyfcie Fine ONE ONE z BENEFIT

Prezent od przyjaciółki, mega trafione mazidło. Bardzo orzeźwiający kosmetyk i dodający twarzy tej iskierki, tego rozświetlenia pod tytułem “ależ ona się wyspała”. To trio ma w składzie rozświetlacz i dwa róże, bardzo wyważone kolorystycznie.

IMG_0126

Rozświetlacz Jeffree Star Cosmetics Skin Frost Peach Goddess z Mintishop

Mój najnowszy nabytek! Ogromne opakowanie. Już wiem, że będę nakładała go na policzki i ramiona oraz dekolt. Daje prześliczny efekt tafli. Rozświetlacz marzenie, kolejny!

IMG_0131IMG_0133 IMG_0138IMG_0141 IMG_0143

Paletka ZOEVA Cocoa Blend Palette Paleta cieni z Mintishop

Paletka cieni bardzo trwałych, bardzo napigmentowanych i bardzo pięknych. Przy mojej karnacji te kolory sprawdzają się rewelacyjnie, ale Zoeva ma w ofercie wiele innych miksów.

IMG_0144 IMG_0146 copy1.Szminka MAC SISS – moja jedyna szminka nude, dla mnie idealna, nie nakładam jej prawie nigdy, bo zawsze zapodaje kolor, ale lubię jej zapach i to że nie wygląda trupio:)

2. Szminka matowa Dolce& Gabbanna Dolce Love – ideał, szukałam jej bardzo długo. Kiedyś wspominałam o mojej wielkiej miłości do tej marki. Nigdzie nie mogłam trafić na stoisko z tymi kosmetykami, aż do wizyty w Rzymie. Ta idealna czerwień była prezentem dla samej siebie po narodzinach Teo. Kolor jest nieziemski, ożywia twarz, odmładza, wybiela zęby. Ideał!

3. Złota szminka matowa DIOR Splendor Diorific 950– edycja limitowana Diora wydana z okazji Świąt, zdobyłam ostatnią sztukę na lotnisku, jest idealnie matowa, ciemniejsza, intensywna. Cudo.

4. Szminka matowa MAC Heroine – bardzo mocny kolor, ale wspaniałe wygląda, kiedy twarz jest niepomalowana. Intensywny kolor, wspaniały zapach, matowe wykończenie i charakterystyczne opakowanie MAC.

5. Srebrna szminka z lusterkiem Guerlain– jedyna nie matowa wśród moich cudeniek. Nawilża usta i daje świeży efekt, ale zjadam ja natychmiast, wiec używam jej najmniej. Ma super opakowanie z wbudowanym lusterkiem. Śliczna sprawa na prezent.

IMG_0147

Konturówka Lily Lolo Soft Nude z Mintishop

Przy takiej miłości do pomadek nie można nie kochać konturówek! Ja używam takiej nude w kolorze moich ust, trzyma cudeńka w ryzach.

IMG_0149 copy1. Eyeliner RIMMER Glam Eyes – jeśli nie szminka to kocie oko. Kreski robię już 8 lat i w tym czasie zużyłam tonę eyelinerów. Takich w pisakach, żelowych, w pudełeczkach. Miałam wszystko. Najbardziej lubię ten tani Rimmer Glam Eyes bo ma cieniutką i precyzyjną końcówkę, jest ciemny jak smoła i bardzo trwały.

2. Eyeliner w markerze L’oreal – świetny do nauki kresek i bardzo czarny, używam go rzadko, ale miałam na półce wiec jest na zdjęciu. Jest dość gruby, ale to produkt w markerze więc dość łatwo się go używa.

3. Kredka rozświetlająca oczy Estee Lauder – dostałam od siostry kiedy Teoś przez pół roku budził się 12 razy każdej nocy. Jest bardzo skuteczna. Już odrobina w kącikach oczu rozświetla spojrzenie. Można używać też pod łuk brwiowy, ale plis przy takiej ilości rozświetlaczy jaką posiadam nie marnuje kredki pod brwi:)

4. Tusz do rzęs Lancome Hypnose Doll Eyes – najlepszy, jedyny, super trwały, baaaardzo pięknie pogrubia i wydłuża rzęsy. Obecnie nie mam do zdjęć ale bardzo lubię też Loreal Lash Architect.

5. Podkład kryjący Annabelle Minerals z Mintishop – moje odkrycie! Najlpszy podkład jaki miałam. Nigdy nie myślałam, że polubię się z sypkim podkładem, ale ten przekonał mnie do siebie na zawsze. Nie robi maski, wręcz przeciwnie, jest niewidoczny. Nakładany pędzlem wtapia się w buzie i kryje wszelkie niedoskonałości. Wytrzymuję naprawdę cały dzień i chyba go kocham.

IMG_0156
IMG_0150

Rozświetlacz do twarzy SUN Beam z The Balm

Kolejny rozświetlacz, wiem co myślicie, ale mam, używam, musiałam pokazać. Daje subtelny efekt. Ja lubię raczej GO BIG GO GLAM więc preferuję te w pudrze.

IMG_0154

Podkład Bourjois City Radiance – jest to bardzo lekki podkład, ale jednocześnie dobrze kryjący i mocno rozświetlający skórę, nie wytrzymuję jednak przez cały dzień, ale bardzo go lubię

Podkład Bourjois 123 Perfect – podkład o niezłym kryciu i naturalnym wyglądzie, jest trwalszy niż ten różowy, ale też nie daję rady cały dzień, aczkolwiek świeżo nałożony wygląda obłędnie

IMG_0155
IMG_0159

Pomada do brwi Anastasia Beverly Hills

Kupiłam ją w Toronto i dbam o nią jak o Teo. Ona się chyba nigdy nie skończy, ma już 3 lata i końca nie widać. tworzy naturalny efekt. Pięknie rysuje brwi. Ulubiona.

 

Dobra dobra, wszystko ładnie i fajnie, jak to ktoś przeczytał wszystko to jest moim bohaterem, dlatego na koniec moje takie TOP 6 żeby było łatwiej się ogarnąć:) To jest 6 produktów bez których nie mogę się obejść:

TOP 6

Podkład kryjący Annabelle Minerals z Mintishop – moje odkrycie! Najlpszy podkład jaki miałam. Nigdy nie myślałam, że polubię się z sypkim podkładem, ale ten przekonał mnie do siebie na zawsze. Nie robi maski, wręcz przeciwnie, jest niewidoczny. Nakładany pędzlem wtapia się w buzie i kryje wszelkie niedoskonałości. Wytrzymuję naprawdę cały dzień i chyba go kocham.

Pomada do brwi Anastasia Beverly Hills – kupiłam ją w Toronto i dbam o nią jak o Teo. Ona się chyba nigdy nie skończy, ma już 3 lata i końca nie widać. tworzy naturalny efekt. Pięknie rysuje brwi. Ulubiona.

Szminka matowa Dolce& Gabbana Dolce Love – ideał, szukałam jej bardzo długo. Kiedyś wspominałam o mojej wielkiej miłości do tej marki. Nigdzie nie mogłam trafić na stoisko z tymi kosmetykami, aż do wizyty w Rzymie. Ta idealna czerwień była prezentem dla samej siebie po narodzinach Teo. Kolor jest nieziemski, ożywia twarz, odmładza, wybiela zęby. Ideał!

Paleta podróżna The Balm Voyage z Mintishop – kiedy wyjeżdżam zabieram tylko ją, ma wszystko: świetne cienie, rozświetlacz, bronzer, róże i pomadki

Zestaw rozświetlaczy The Balm The Manizer Sister z Mintishop – świetne trio moich ukochanych rozświetlaczy z THE BALM. Mary Louminazier jest zdecydowanie moim faworytem, ale dwie siostry w kolorze delikatnie różowym i złotym dają radę. Można używać zarówno do rozświetlenia policzków jak i jako cień. Uwielbiam.

Eyeliner RIMMER Glam Eyes – jeśli nie szminka to kocie oko. Kreski rysuję bez drgającej ręki jak maszyna. Jak pracowałam w biurze codziennie rano malowałam wszystkie koleżanki. Nauczyłam się tego oglądając filmiki na YT więc to nie jest jakieś niewiadomo jak trudne. Trening czyni mistrza. Kreski robię już 8 lat i w tym czasie zużyłam tonę eyelinerów. Takich w pisakach, żelowych, w pudełeczkach. Miałam wszystko. Najbardziej lubię ten tani Rimmer Glam Eyes bo ma cieniutką i precyzyjną końcówkę, jest ciemny jak smoła i bardzo trwały.