Moje życie już jest spełnieniem moich wszystkich marzeń. Podróżuję po całym świecie, piszę o tym, robię zdjęcia, nie zatrzymuję się w miejscu. Jest wspaniale. Najbardziej lubię, kiedy nie jestem tylko turystką, ale mogę powiedzieć, że mieszkałam w jakimś miejscu, czy mieście. Poznawać lokalne zwyczaje, zapachy, smaki, tradycje. Wynosić coś, co już zawsze zostaje ze mną i co zmienia moje spojrzenie na świat. Bo to właśnie te długie pobyty najwięcej wnoszą. Już wiem jak to jest codziennie przez 3 miesiące budzić się z widokiem na fale Oceanu, móc surfować pod oknami mieszkania, jeść  świeże owoce morza od rybaków, pić włoskie espresso z sąsiadami, czy pastel de nata na plaży w Portugalii i odmachiwać znajomym w warzywniaku w Barcelonie. I chcę więcej. Ten rok będzie dla nas dużą sprawą. Teo już totalnie dobrze czuje się na krótkich dystansach, poradziliśmy sobie z jego zdrowiem i powoli możemy wkroczyć w dalsze planowanie. W dalsze destynacje. Poniżej lista moich podróżniczych marzeń. Część zrealizujemy już niedługo, część pewnie w przeciągu kilku kolejnych lat. Oby. Bardzo mocno trzymam za to kciuki i na pewno skupię całą moją energię na realizacji tych planów. Bo podróżowanie to mój tlen, moja pasja i najlepsze co mnie w życiu spotkało. Mam nadzieję, że moja lista zainspiruję Was do marzeń, a może zaplanowania swoich najbliższych wakacji. I jeśli macie swoje miejsca to wymieńcie 3 najbardziej upragnione w komentarzach, to będzie dla mnie ogromna inspiracja.

 

Nowy Jork, USA

Od dawna w moim notesie wpisany jako must. Wiadomo, jak pewnie w co drugim. Wychowana na serialu FRIENDS czy “Seksie w wielkim mieście” chcę jeść w tych knajpach, chcę chodzić tymi uliczkami. NYC prawie odwiedziliśmy już 2 razy. Ba, raz nawet mieliśmy już bilety. Mieszkając w Toronto było to dość blisko. Ale los chciał, aby NYC został odłożony w czasie. I teraz czeka na swój wielki moment. Nowy Jork najpiękniejszy jest jesienią i w okresie przedświątecznym i takiego chciałabym go zobaczyć. Dlatego NYC odwiedzimy już jesienią.

Tulum, Meksyk

Zakochałam się w tym miejscu na Instagramie. Kiedy kolejne konta, które śledzę spędzały tam wakacje coraz mocniej pragnęłam tam pojechać. Im więcej googluje tym lepsze hotele znajduje w Tulum. Jest dziko, jest inspirująco, jest klimatycznie, jest wow. Jeśli Meksyk to na pewno tam! I ta niesamowicie turkusowa woda!

BE TULUM HOTEL

BE TULUM HOTEL

BE TULUM HOTEL

BE TULUM HOTEL

NOMADE TULUM HOTEL

NOMADE TULUM HOTEL

NOMADE TULUM HOTEL

NOMADE TULUM HOTEL

Australia , Sydney i Melbourne

Wiadomo. Gdyby nie tak długi lot już dawno byśmy tam byli. Nasz Teo jednak nie dałby rady więc Australię zostawiamy na przyszły rok (trzymam kciuki). To byłoby coś. Marzę o Australii od lat. Jest połączeniem wszystkiego co kocham: surfingu, luzu, mody, pozytywnego klimatu, inspirujących ludzi, zdrowej kuchni i świetnych miejsc. Myślę że jak pojadę to zostanę na zawsze, więc po co się spieszyć.

Amsterdam, Holandia

Amsterdam odwiedziłam zimą kilka lat temu i nie poczułam nic. NIC! Ale być może nie pomogło to, że padało non stop, ani to, że przez 3 dni miałam gorączkę 39 stopni. Dlatego daję temu miastu drugą szansę. Jak kiedyś Barcelonie. A jak wiecie, teraz Barcelona jest moją największą słabością i europejską miłością. Amsterdam i jego architektura, kanały, kwiaty, muzea i ludzie to jest coś.

Kimpton De Witt Hotel

Kimpton De Witt Hotel

Mr Jordaan Hotel

Mr Jordaan Hotel

Mr Jordaan Hotel

Mr Jordaan Hotel

Zoku Hotel

Zoku Hotel

Tahiti, Polinezja Francuska

Czy wszyscy widzieli MOANE? Jeśli nie to natychmiast. Natychmiast. Polinezja Francuska byłaby spełnieniem wszystkich moich marzeń. Ta roślinność, lazurowa woda, kuchnia, różowe zachody słońca i płaszczki. Marzę o tej destynacji od bardzo dawna.

Samoa, Oceania

Pamiętam jak zachorowałam na Samoa po jednym z odcinków “Kobiety na krańcu świata” Martyny Wojciechowskiej. Mowa tam o cudownych tolerancyjnych i roześmianych ludziach mieszkających w raju. Samoa są jedną z najbardziej dziewiczych wysp w Oceanii i na pewno moim celem na kiedyś. Na pewno.

Mykonos, Grecja

Mykenos jest teraz modną alternatywą dla Santorini, które pęka od turystów. Mykenos odkryłam dopiero rok temu i zakochałam się. Biała, piękna zabudowa, grecki klimat i mnóstwo nowoczesnych miejsc. To dość imprezowa wyspa więc byłaby świetnym pomysłem na wakacje we dwoje.

Madryt, Hiszpania

Hiszpanię zjechaliśmy już niemal wzdłuż i wszerz, ale nigdy nie byliśmy w Madrycie. I to właśnie Madryt mam na liście miejsc, które koniecznie chcę odwiedzić. Stolica Hiszpanii jest modowym rajem. Jest eleganckim i szykownym, bardzo inspirującym miastem. Zapisuję sobie niemal codziennie miejsca które warto tam odwiedzić i wiem, że to będzie miłość.

Bali, Indoznezja

Bali odwiedzilibyśmy jesienią gdyby nie to, ze czytałam że nie jest to najlepszy okres na taką wyprawę. Bali najcudowniejsze jest od kwietnia do końca sierpnia i właśnie wczesną wiosną 2018 planujemy tam pobyć. Moja przyjaciółka odradza mi ten kierunek. Ufam jej bardzo ale wierzę że może przez kilka lat coś tam się zmieniło. Gdyż wciąż trafiam na turbo piękne miejsca na wyspie na Instagramie. Jest to niewątpliwie raj dla surferów, co też nie jest bez znaczenia. Podoba mi się tamtejsza roślinność. Podoba mi się Ubud i Canggu. Podoba mi się dostępność zdrowej kuchni (smoothie bowls i Buddha bowls codziennie), podobają mi się ceny domów z basenem. I generalnie muszę to wszystko zobaczyć na własne oczy.

Vancouver, Kanada

Mimo iż wiecznie tam pada, nie są to kompletnie moje klimaty, to zakochałam się w Vancuver będąc w Kanadzie i marzy mi się tam wyjazd na dłużej. Góry, zielone iglaste lasy, Ocean, widoki jak z bajki. Plus Kanada jest najfajniejszym krajem w jakim dotychczas byłam. Myślę że to byłaby miłość.

Nowy Orlean, USA

Nie wiem w sumie dlaczego tak mocno ciągnie mnie do Luizjany, ale tak jest. Chcę słuchać tej muzyki, zakładać korale na szyję i jeść słynne pączki. Bardzo chcę!

Skandynawia

Byliśmy w Kopenhadze tylko, ale apetyt na więcej się zaostrzył. Problemy są dwa. Ja nie lubię zimna i nie lubię przepłacać. Wiecie rozumiem drogo, ale Skandynawia to jest przeginka.  Ale mimo wszystko pewnie kiedyś się skuszę na te temperatury i odwiedzę Sztokholm, Danię, Norwegię i Finlandię. I zobaczę zorze polarną.  Kusi mnie tamtejszy design i czystość. Tamta kuchnia. Oraz fakt, że stamtąd pochodzą Wikigowie. To zawsze na plus. Ale na pewno nie w najbliższej przyszłości, może kiedyś.

No more articles