Zoku to zdecydowanie jeden z najlepszych, najbardziej oryginalnych i nietypowych hoteli w jakich dotychczas się zatrzymałam. Miejsce przemyślane w najdrobniejszych szczegółach. Zachwycało i zadziwiało mnie na każdym kroku. Myślę, że nie znajdę słów, aby opisać to jak dobrze skrojony to jest koncept, ale zrobię co w mojej mocy. Hotel kieruje się filozofią, że goście mają czuć się jak w domu. Dosłownie. I to podejście widać wszędzie. Goście, to nie goście, to sąsiedzi. Pokoje mają kuchnie, salony i biurka. W przestrzeni wspólnej są kanapy, na których można leżeć jak u siebie i słuchać audiobooków lub zaczytywać się w książkach z kieliszkiem wina w dłoni. Szef kuchni gotuje w otwartej kuchni jak przyjaciel zapraszający na kolacje. Obsługa jest uprzejma i robi wszystko aby goście czuli się luźni i zaopiekowani. Szał. Hotel znajduję się we wschodnim Amsterdamie, zaraz przy kanałach i rzece Amstel. Jest spokojnie, jest leniwie, ale bardzo blisko wszystkiego co warto w Amsterdamie zobaczyć. Lokalizacja jest naprawdę świetna. Pieszo dojdziecie na Pijp, Jordaan, do Muzeów, niedaleko jest piękny ogród botaniczny oraz wybór cudnych knajp. Jest dobrze.

W Amsterdamie po raz pierwszy byliśmy gdziekolwiek bez dziecka. Nareszcie był czas na za długie śniadania, spontaniczne wypady, wieczorne drinki i książki! O tak! Odpaliliśmy nasze audiobooki już w samolocie, bo lot bez dziecka to też wydarzenie, uwierzcie mi. Już nie pamiętam, abym tak bardzo nie przejmowała się lotem, jak tym. Obydwoje korzystamy z aplikacji Storytel.pl, która jest ogromną bazą świetnych tytułów zarówno po polsku, ale również po angielsku (to chyba nawet lepiej). Używa się jej na zasadzie co miesięcznego abonamentu (29,90 zł), wychodzi znacznie taniej niż kupowanie książek. Można odpalić ją na telefonie, tablecie i komputerze. Ja Storytel.pl używam do nauki języka hiszpańskiego i słuchania kryminałów, a w domu puszczam Teo bajki. Audiobooki super sprawdzają się podczas długich podróży samochodem, podczas sprzątania, ogarniania domu, no i oczywiście leniwych podróży we dwoje, kiedy nie trzeba mieć oczu do okoła głowy. Polecam bardzo. Ja aktualnie słuchałam Nesbo. Jeśli nie wiecie od czego zacząć sprawdźcie moją listę 5 audiobooków idealnych na lato!

Jeżeli chcecie wybróbować STORYTEL.PL to mam dla Was niespodziankę, możecie korzystać z portalu przez 30 dni za darmo TUTAJ!

A teraz ruszamy w podróż po Zoku.

IMG_3412 copy

IMG_3419 copy

IMG_3558 copy

Zoku to bardzo przemyślany koncept. Przy rezerwacji możecie ściągnąć sobie aplikacje na telefon, która informuje was o wszystkim co dzieje się w Hotelu oraz w okolicy. Aplikacja jest również Waszym kluczem do drzwi pokoju, może przez nią się zameldować i wymeldować, sprawdzić menu, zamówić posiłki, zjeść w polecanych knajpach. Super. Hotel znajduje się w budynku, który architektonicznie kompletnie nie przypomina amsterdamskich fasad. Ale w środku kryje naprawdę wszystko. Na dzień dobry wyjeżdżacie na 6 piętro i waszym oczom ukazuje się szklarnia pełna egzotycznej roślinności oraz tarasy, hamaki i miejsca relaksu. Tym cudnym tunelem dostajecie się do części głównej i wita Was krzątająca się i mega uśmiechęta obsługa. W Zoku ludzie są najważniejsi, dlatego do pomocy jest zawsze aż 8 osób. Dbają oni o komfort każdego gościa, zagadują, podają co potrzeba, pomagają przy zamówieniach, a jak trzeba to posiedzą i pogadają. Super. Jeśli będziecie za wcześnie, a Wasz pokój nie będzie jeszcze gotowy to Zoku ma specjalne szafki na bagaże z indywidualnym kluczem przypisywanym gościom, jest również pokój gdzie można się przebrać i odświeżyć. Naprawdę pomyśleli o wszystkim.

IMG_3461 copy IMG_3463 copy IMG_3455 copy IMG_3535 copy

Część wspólna jest sercem Zoku i urzeczywistnieniem idei hotelu jak domu. Znajdziecie więc tam salę pełną kanap i przytulnych zakątków, gdzie można rozłożyć się z książką. Znajdziecie pokój z instrumentami do grania. Kominki. Stoły do wspólnego jedzenia oraz rozmów. Sklep ze wszystkim czego goście mogli zapomnieć zabrać w bagażu. Bar. Pokój gier. Pokoje kreatywne. W dzień Zoku zamienia się w przestrzeń do pracy kreatywnej, gdzie wpadają freelanserzy mieszkający w Hotelu. Internet działa bez zarzutu. Wręcz jest traktowany priorytetowo, jak powietrze którym oddychamy.

IMG_3598 copy IMG_3454 copy IMG_3453 copy IMG_3543 copy IMG_3545 copy IMG_3557 copy
IMG_3595 copy IMG_3424 copy

IMG_3597 copy IMG_3592 copy IMG_3590 copy IMG_3562 copy

IMG_3419 copy

Następnie w części wspólnej mamy taras ze stolikami i widokiem na miasto. Część restauracyjną w której kucharz gotuje na widoku, a goście mogą podchodzić  w trakcie, zagadywać, częstować się chlebem i winem, tak jak w domu, kiedy znajomi zapraszają nas na kolacje. Super sprawa. Następnie jest część ze stołem pingpongowym, hamakami, kanapami i kolejnymi przestrzeniami kreatywnymi. Właściwie jest tam wszytstko. Wracając do kuchni to opiera się ona na zdrowych, świeżych i lokalnych produktach. Menu zmienia się codziennie. Śniadanie w tygodniu to szwedzki stół, natomiast w weekendy serwowane są brunche. Można skorzystać także z oferty lunchowej i kolacji. Zawsze wybieramy spośród dania chefa, dania wegańskiego, dania rybnego lub dania mięsnego. Danie zamawiamy samodzielnie przez ipada przy kuchni. Gotową potrawę serwuje nam sam szef kuchni. Wszystko bardzo fajnie, ale to zamawianie przez ipada trochę krępuje szczerze mówiąc, dużo ludzi miało z tym problem, efekt był taki, że niewiele osób spożywało posiłki w hotelu. Owszem, goście siedzieli i relaksowali się przy winie, ale nie widziałam, aby ktoś jadł. My zjedliśmy lunch, bo koniecznie chcieliśmy sprawdzić jak wszystko działa, było przepysznie.

IMG_3559 copy
IMG_3577 copy IMG_3575 copy

IMG_3465 copy IMG_3435 copy

W Zoku wynajmuje się lofty, nie pokoje. Są to rewelacyjnie zaprojektowane 28 metrowe mini mieszkania, ze wszystkim, dosłownie. Jest salon z tv, stół do jedzenia, jest w pełni wyposażona kuchnia (wszystko co potrzebne do gotowania, a także zmywarka i mikrofala), jest sypialnia na antresoli z wysuwanymi schodami, jest łazienka z przestronnym prysznicem. Jak wszędzie w Zoku w pokoju poczujecie się jak we własnym domu. Natychmiast. Najbardziej przypadła mi do gustu przytulna, wydzielona sypialnia na antresoli. W założeniu została tak zrobiona, aby na wypadek wizyty gości w lofcie, można było ukryć swoje łóżko, schować schody i powiększyć przestrzeń. Bo przecież możesz w czasie pobytu w Zoku zaprosić przyjaciół, tak jak w domu. Rewelacja! IMG_3409 copy IMG_3253 copy

IMG_3625 copy

IMG_3631 copy IMG_3613 copy

IMG_3397 copy IMG_3404 copy

Zoku zapewnia szereg atrakcji. Zaczynając od wyżej opisanych części wspólnych, gdzie można się zrelaksować, ale też skorzystać z pokoju gier z playstation oraz pograć na gitarze. Można także urządzić gotowanie z przyjaciółmi korzystając z kuchni. Można wybrać się na masaż, bo mały pokój relaksu również w Zoku jest. Można również skorzystać z mega sali fitness w siłowni w tym samym budynku, ale wejście jest płatne. Wprawdzie goście Zoku mają zniżkę, no ale jednak. Ja korzystałabym codziennie, a to już jakaś tam kwota. Szkoda, że siłownia nie jest bezpłatna.

HOTEL ZOKU

pokoje- lofty z kuchnią, salonem i sypialnią na antresoli, rewelacyjnie zaprojektowane

-urzeczywistnienie idei hotelu w którym poczujesz się jak w domu

-rewelacyjna obsługa

-kolekcja Monocle dostępna dla gości

-świetne warunki do pracy kreatywnej w czasie pobytu, możliwość skorzystania z drukarki 3D czy flipchartów

-piękna oranżeria z tarasami i widokiem na miasto

-piękne części wspólne: kanapy, kubiki, kominki, stoły, cudo!

-świetny pomysł z szefem kuchni gotującym dla gości jak w domu

-mnóstwo pokoi do pracy kreatywnej

-super szybki Internet

-świetna aplikacja dla gości, która jest również kluczem do pokoju i osobistym pomocnikiem

 

ZOKU

strona internetowa

Facebook

Instagram

 

Post powstał we współpracy ze Storytel.pl

 

ZOKU - hotel, który jest Twoim domem
9.5Ocena Travelicious
Lokalizacja8.5
Pokoje10
Części wspólne10
Kuchnia9
Atrakcje9.5
Obsługa10