Uff jak gorąco, cudownie byłoby poleżeć na plaży, popływać kajakiem w jeziorze albo zmęczyć się na ścieżce prowadzącej na niesamowity szczyt – tak, mamy wakacje! Wyczekane, wypragnione i umówione. Teraz pozostaje nam tylko spakować walizki i w drogę. No chyba, że macie dzieci. Wtedy tych walizek będzie więcej, znacznie więcej. Od kilku miesięcy dla portalu ŁADNEBEBE testuje gadżety, który przydają się w czasie podróży z bobasem. I powiem Wam, że naprawdę z tym wszystkim jest łatwiej. Jest szybciej, jest czyściej, jest przyjemniej, jest ładniej i jest lżej. Wiadomo, że nie wszystko sprawdzi się u każdej mamy, bo są mamy różne, ale staram się wybierać gadżety w sposób przemyślany, zresztą niech potwierdzą to moje przyjaciółki, które na wszelkie możliwe okazje są przeze mnie obdarowywane dokładnie tymi otulaczami, przewijakami i kocykami, bo ja naprawdę uważam że to jest must have. W drogę po gadżetach zapraszam. NAZWY PRZEDMIOTÓW LINKUJĄ DO SKLEPÓW 🙂

NOSIDŁO TULA

To najpotrzebniejsza i najczęściej używana rzecz w naszej wyprawce. Nosimy Teo codziennie. Nie zawsze w mieście możemy zabrać wózek, jeśli gdzieś są schody czy dużo wzniesień lepiej sprawdzi się nosidło. Poza tym to w Tuli i nam i dziecku jest najwygodniej. Obowiązkowa rzecz na wakacjach, podczas zwiedzania i na lotnisku. Dla mniejszych dzieci polecamy nosidełko Marsupi.

KAPELUSZ LA MILLOU

Moje najnowsze odkrycie i totalny zachwyt. Poszukajcie ładnego letniego nakrycia głowy dla dziecka. Niemożliwe. czapki z daszkiem nie chronią szyi i dziecko je ściąga, nie wspomnę o okropnych czapeczkach. Ten kapelusz ma ogromne rondo chroniące zarówno ramionka jak i twarz, dodatkowo jest zawiązywany pod szyją i dostępny w pięknych wzorach. Mój synek tak go polubił, że nie chce go ściągać, a ja wiem że jest bezpieczny kiedy bawi się w piaskownicy czy jedzie w wózku bez daszka.

OTULACZE PINK NO MORE

Bambusowy piękny otulacz Pink No More po raz kolejny mnie powalił. Jest mięsisty i w intensywnym kolorze, naprawdę piękny. Dodatkowo wielki i przyjemny w dotyku. Jeździ z nami cały czas pełniąc rolę cienkiego kocyka podczas zwiedzania miasta w upalne dni, czy okrycia nad morzem, albo kocyka na którym można usiąść. Dla mnie must have. Ja się uzależniłam, są to obok Aden+Anais najlepsze otulacze na rynku.

TORBA ELODIE DETAILS

Moja ukochana torba, która była moim pierwszym zakupem wyprawkowym. Mam ją już prawie rok i nadal trzyma się fantastycznie. Jest bardzo pojemna, z dużą ilością przegródek i schowków, z pięknymi wykończeniami i detalami. Pakuje do niej to co chcę w samolocie mieć pod ręką i chowam ją pod siedzenie przed nami. Zazwyczaj jest tp: mleczko dla Teo, butelka z wodą, mokre chusteczki, którymi czyszczę wszystko po wejściu do samolotu oraz żel antybakteryjny i kocyk.

Niezbędnik, również w samolocie i na lotnisku. W przewijaku mamy pieluszki, chusteczki, kremik i po prostu rozkładamy go na przewijaku lotniskowym i tym maleńkim samolotowym. Jeśli macie krótki lot to starajcie się skorzystać z przewijaka na lotnisku przed startem i po wylądowaniu, te w toaletach samolotowych są naprawdę maleńkie.

Stalowy bidon jest odporny na zrzucenia, porzucenia i próby pozbycia się źródła wody. Jest bardzo wytrzymały i trwały, zaopatrzony w małą rurkę. W tym bidonie zabieramy wodę dla Teo, ale pamiętajcie, aby nie wlewać do niego gorących napojów, gdyż mocno się nagrzewa. 

Zestaw trzech przeźroczystych torebek na przekąski świetnie sprawdzi się w drodze. Nie dość że łatwo je umyć i szybko schną to mają różne rozmiary przez co możemy spakować kilka opcji dla małych głodomorów. Jedną z torebek obowiązkowo przeznaczam na kosmetyki. Bardzo na tak.

Szukając ideału kierowałam się lekkością łóżeczka, wymiarami, oraz bezpieczeństwem dziecka i wyglądem. Łóżeczka mniejsze, typu namioty, bardzo ciężko się składają, a nasz synek łatwo je rozpinał. Łóżeczko Baby Bjorn jest solidne, piękne, łatwo je przenosić i ustawić na tarasie lub na plaży, lub w salonie i dziecko ma bezpieczne miejsce do zabawy. Jest z siateczki dzięki czemu jest przewiewne. Składa się łatwo i intuicyjnie. Minusem jest rozmiar po złożeniu w porównaniu do innych dobrych i małych łóżeczek turystycznych, ale niska waga to rekompensuje. 


Oczywiście na wyjazdach nie zawsze łóżeczko jest konieczne. Dla noworodka i maluszka można zabrać tylko gondolę i może ona służyć w nocy za łóżeczko. My tak robiliśmy. Dla rodziców, którzy lubią mieć maluszka blisko jest wspólne łóżko i wtedy nie trzeba nic dźwigać ze sobą.

APLIKACJA NIANIA 3G

Świetna aplikacja z nianią, wystarczy mieć 2 telefony. Posiada funkcję kamerki i głośnika, informuje o tym, kiedy dziecko śpi i kiedy płacze. Super sprawa, ponieważ nie jesteśmy ograniczeni zasięgiem tradycyjnej niani elektronicznej, a hotele bywają spore. Z tą nianią możemy spokojnie posiedzieć w ogrodzie, kiedy maleństwo śpi w pokoju hotelowym. W App Store szukajcie aplikacji pod nazwą BABY MONITOR 3G.

Moje najnowsze odkrycie po tych wszystkich przerażających alarmach i informacjach o kleszczach. To świetne rozwiązanie dla dzieci, które są za małe aby psikać je preparatami odstraszającymi owady. Teo ze swoim bzyczkiem na wyjeździe na Mazurach nie rozstawał się i nie miał ani jednego ugryzienia.

Uwielbiam tkane kocyki, zdecydowanie w mojej wyprawce sprawdziły się najlepiej. Zawsze pięknie wyglądają, nieważne ile razy je prałam i w jakich warunkach nam służyły. Tkana struktura otula dziecko przylegając do ciałka, dlatego taki kocyk będzie fajny do przykrycia na leżaczku, w łóżeczku czy w wózku.

Totalny ulubieniec i super potrzebna rzecz w samochodzie. Przetestowaliśmy 2 takie organizery i ten jest zdecydowanie numerem jeden. Ma wiele przegródek, które pozwalają na pochowanie najpotrzebniejszych drobiazgów malucha, przy tym materiał jest łatwo zmywalny. Super sprawa!

No more articles

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?