Palmier był miejscem, które planowałam odwiedzić od roku, ale zawsze ostatecznie kończyło się na Zorzy. Tym razem postanowiłyśmy z koleżanka zjeść śniadanie tam. I to było dobra decyzja. Wnętrze jest piękne, jasne, strop wysoki. Całości klimatu dodają olbrzymie palmy w doniczkach. Stolików jest sporo, większość była wolna, więc wnioskuje, że nie ma problemu z miejscem. A to dobrze. Wybór śniadań olbrzymi. Niemal 20 minut decydowałyśmy czy jajka, a może tosty, owsianka, naleśniki, tosty francuskie, a może zestaw? W Menu znane klasyki z francuskim zacięciem. Bardzo smakowicie. Zdecydowałyśmy się na jajka po benedyktyńsku i tost z awokado. Jedzenie przepyszne. Obsługa bezbłędna. Wszystko grało. Wrócę na obiad i kolacje i drinka, bo karta mnie wielbicielkę kuchni francuskiej kusi bardzo!

IMG_8621 copy IMG_8626 copy IMG_8627 copy IMG_8628 copy IMG_8625 copy IMG_8624 copy

PALMIER (Żurawia 6/12, Warszawa)

Facebook

Menu

 

No more articles