Luksusowy hotel. Hmmm. Dla mnie luksusowy hotel to bezbłędna obsługa, ekstremalnie wygodne pokoje i przepyszne jedzenie. To musi tak być. Po prostu musi. To miejsce, które nie ma wpadek, potknięć czy gorszego dnia. Od siebie dodałabym jeszcze strefę wellness z polotem. I z takim nastawieniem szłam do H15 hotelu w Warszawie, który szczyci się tytułami najbardziej luksusowego w Polsce. Wielokrotnie polecałam to miejsce przyjaciołom z zagranicy i zawsze, zawsze byli zachwyceni. Więc to się musiało udać, prawda? Tym bardziej byłam zaskoczona sytuacjami które mnie spotkały. Postaram się nie wdawać w szczegóły i ocenić hotel rzetelnie. Hotel H15 znajduje się na ulicy Poznańskiej, czyli lokalizacja świetna. Przy wejściu jest mała recepcja i ogromne, piękne patio. Następnie pokoje. Do wyboru jest sporo opcji od klasycznych dwójek poprzez większe apartamenty, aż po penthouse z tarasem i panoramicznym widokiem na Warszawę. W hotelu można skorzystać z małej sali fitness oraz salonu piękności. Dominują goście zagraniczni w sile wieku. Przypuszczam, że hotel cieszy się ogromna popularnością wśród wymagających gości biznesowych. Nie dziwie się. To miejsce jest dla nich stworzone.

IMG_8619 copy IMG_8620 copy

Wybrałam pokój Junior Suite składający się z przestronnej sypialni, wydzielonego mini salonu z kanapą, w pełni wyposażonej kuchni oraz łazienki z prysznicem. Spodobał mi się bardzo wysoki sufit i piękne okna. Ale sam pokój urządzony był zwyczajnie. Wystrój nie rzucił mnie na kolana, zresztą widać na zdjęciach. Takie dość bezpieczne wybory, nic co wspomina się potem latami. Ale za to pokój był baaaardzo przestronny. Dający oddech. Dużo większy niż standardowe pokoje hotelowe. Internet działał bezbłędnie.  Spotkała mnie niestety dość duża wpadka łazienkowa, gdyż w ręcznik kąpielowy zawinięta była brudna szmata do sprzątania. Pewnie zaplątała się w praniu, ale takie rzeczy nie mogą się zdarzać w hotelu takiej klasy.

IMG_8614 copy IMG_8612 copy IMG_8608 copy IMG_8607 copy

Goście mogą korzystać z przestronnego i pięknego patio: wygodne fotele, subtelna muzyka i przeszklony dach. Cudownie. Tam serwowane są śniadania. Do dyspozycji bardzo obfity szwedzki stół (dania na słodko, jogurty, owsianka, owoce, sery i wędliny) oraz kawa z ekspresu, soki świeżo wyciskane, a nawet koktajl z buraka. Super. Kelnerzy podchodzą do gości i pytają czy życzą sobie coś z potraw przygotowywanych przez kucharza na żywo. Niestety ominęło mnie to pytanie i ta przyjemność. Widocznie brak plus 40 lat na karku, siwizny i okularów dyskwalifikuję mnie jeśli chodzi o świeżą jajecznicę. Kelnerzy pytanie zadali każdemu siedzącemu przy stoliku tylko nie mnie. Wpadka? To się zdarza? Uczucie bardzo średnie. I przypominajcie mi, żebym zrobiła mocny makijaż schodząc na śniadanie w kolejnym recenzowanym dla Was luksusowym hotelu.

IMG_8591 IMG_8615 copy

Ogólnie Hotel H15 oceniam wysoko. Podobno sytuacje, które mnie spotkały podobno NIGDY wcześniej nie miały miejsca. Trochę w to wierzę, bo wszyscy moi znajomi dotychczas byli bardzo zadowoleni. A trochę nie zazdroszczę tym, którym trafi się taki gorszy dzień obsługi, bo to po prostu psuje humor.

HOTEL H15

ul. Poznanska 15
00-680 Warsaw

 

OCENA TRAVELICIOUS
8.4Overall Score
LOKALIZACJA10
POKOJE8
ŚNIADANIA10
DESIGN7
ATMOSFERA7
No more articles