Pani travelicious też się zdarzają hotelowe wpadki w najgorszym wydaniu i dzisiaj o jednej z nich. Będzie zabawnie. Jadąc do Włoch hotele wybrałam dużo wcześniej. Oczywiście przewertowałam opinie, sugerowałam się położeniem, wszystko jak zwykle. Do Riva del Garda jechaliśmy na jedną noc więc planowałam delikatnie zaszaleć. Wzięliśmy hotel w samym Centrum miasteczka, pokój superior z widokiem na Jezioro, opinie całkiem całkiem – rezerwuję. Cieszyłam się, że będzie piękny materiał na bloga, że będę miała Wam co polecić, bo o Gardę dostaję mnóstwo zapytań. Wchodząc do hotelu jeszcze nic nie podejrzewaliśmy. Całkiem ładny budynek, rzeczywiście nad samym Jeziorem. Recepcja spora i z wielkim żyrandolem udającym bogactwo. Już pierwsze WTF? pojawiło się, kiedy okazało się, że Parking jest pod miastem i trzeba do niego iść kawał drogi, a do tego jest płatny. Ale mówimy nie ma problemu, przecież publiczny parking jest tuż za rogiem, cena ok, zostawimy tam auto, to jedna noc nie będziemy wydziwiać.

IMG_3234 IMG_3231

Drugie WTF i to takie z moim krzykiem słyszanym przez wszystkie piętra pojawiło się kiedy otworzyłam drzwi do naszego „apartamentu”. Brudna bura wykładzina, odrapane ściany, lepka i stara obrzydliwa kanapa, podarte i zniszczone łóżeczko dla dziecka za które trzeba dopłacić 10 euro, a te luksusy w promocyjnej cenie 100 euro! Serio! Było dość późno, nie chciałam robić afery i szukać nowego hotelu z Teo, poza tym uznaliśmy, że to będzie zabawne wspomnienie, a tę noc jakoś przetrwamy. Plusem pokoju był przepiękny widok na Jezioro Garda widziany zarówno przez brudne okna w sypialni jak i z obrzydliwego tarasu w części salonowej (tutaj stała lepka kanapa, nie chcę żebyście o niej zapominali). Super w tej spelunie działał Internet, więc mogłam popracować.

IMG_3208 IMG_3218 IMG_3219 IMG_3220 IMG_3221 IMG_3209 IMG_3210 IMG_3211 IMG_3213 IMG_3217

Jeśli chodzi o śniadania to wybór wypieków na słodko był bardzo duży i atrakcyjny. Czystość obrusów w sali restauracyjnej również pozostawiała wiele do życia. Ogólnie wrażenie takie sobie.

Ale wracając do pokoju. Zastanawiam się czy mieliśmy pecha i dostaliśmy po prostu stary, najgorszy pokój? Czy w jakiś sposób Grand Hotel Riva będąc w takich koszmarnym stanie jest w stanie jakoś trwać i opierać się próbie czasu? Nie wierzę w to, że jeżeli inne pokoje wyglądałyby tak jak nasz i kosztowały 100 euro to hotel miałby opinię w okolicach 7.8 na booking.com. Coś tu jest nie tak. Dlatego po namowach dziewczyn na Instagramie stwierdziłam, że napiszę tę wspaniałą rekomendację (NOT) na blogu jako ostrzeżenie, bo szukając noclegu w Rivie pewnie na niego traficie. A nie chcę żebyście sobie gardło zdzierali krzycząć What The Fuck kiedy otworzycie drzwi do swojego pokoju superior który miał być takim luksusowym przeżyciem. Największym plusem Grand Hotel Riva były widoki i aby posta zakończyć miłym akcentem zdjęcia widoków z tarasu na dachu.

IMG_3228 IMG_3227 IMG_3225

Grand Hotel Riva - nie taki wcale grand
4.3OCENA TRAVELICIOUS
LOKALIZACJA 10
POKOJE2
DESIGN2
CZYSTOŚĆ0
ŚNIADANIA7.5