To już trzecie i ostatnie miejsce na naszej trasie ze Skodą Octavią, ale jest to miejsce warte wszystkich wyboistych dróg, złych skrętów, nawrotek, śniegu i deszczu. Poprzednie wpisy znajdziecie tutaj i tutaj. Jadąc do NoName nasza nawigacja zbuntowała się i wyprowadziła nas w podejrzaną polną drogę pod górkę. Niewiele analizując skręciliśmy. I to była najlepsza decyzja w tym tygodniu. Po kilku ostrych zakrętach ukazał się nam widok niebywały. Górskie polany, bezkres zieleni, co w kwietniu jest widokiem kojącym duszę. Grubaśne drzewa iglaste i ten zapach lasu. Pieniński Park Narodowy zachwycił nas totalnie. Przewspaniałe miejsce i koniecznie zaplanujcie trasę kierującą przez środek tego Parku. My jeszcze wybraliśmy się nad Jezioro Czorsztyńskie do zamku w Nidzicy. Było sporo osób gdyż pogoda zachwycała. Jezioro jest przepięknie położone, a Zamek góruje nad nim czyniąc widok totalnie niezapomnianym. Nasz samochód wiernie towarzyszy nam w tych górskich wyprawach i po tygodniu spędzonym razem uwielbiamy go. Skoda oprócz tego, że jest baaardzo pojemna, jest również mega wydajna (zatankowaliśmy podczas wyprawy tylko jeden raz, ale o tym w osobnym poście), ma sprytne schowki na autostradowe drobne i paragony i jest totalnie przemyślaną furą. Tym razem zabrała nas do jednego z najpiękniejszych miejsc w jakich byłam NoName Luxury Hotel and Spa.

IMG_3779 copy IMG_3781 copy IMG_3790 copy IMG_3802 copy IMG_3804 copy IMG_3808 copy IMG_3820 copy IMG_3822 copy

Są takie miejsca w Polsce na które warto czekać. NoName Hotel to oaza totalnego spokoju. Miejsce, które mnie pracoholika skończonego zatrzymało, ba położyło na leżaku. Przyznaję, że miałam obawy jadąc tam. Bałam się dystansu, przepychu i tego, że częściej będę się krępować niż wypoczywać. Uwielbiam luksus, ale nie taki przytłaczający i onieśmielający. I jakież było moje zaskoczenie, kiedy NoName okazał się być kompletnym przeciwieństwem moich obaw. To miejsce prowadzone z pasją, miłością i ogromnym wyczuciem. Miejsce kameralne i zapewniające relaks kompletny.  To oaza do której chcesz uciec, aby pobyć samemu w pięknych wnętrzach. Wiem, że to bardzo subiektywna ocena i podejrzewam, że nie każdy tam poczuje się tak jak ja, bo z czasem nauczyłam się, że każdy z nas szuka w miejscach z klimatem odrobinę czegoś innego. Ale dla mnie to ideał. I cieszę się, że wreszcie znalazłam miejsce bez ale.

IMG_3882 copy IMG_3890 IMG_3888 IMG_3893 copy

Wybraliśmy pokój junior suite z dużym dwuosobowym łóżkiem, oraz częścią wypoczynkową oddzieloną kanapą. Pokój miał mały balkon z widokiem na górską polanę oraz wielkie przeszklenie z widokiem na basen. Obłędne. W pokoju była również łazienka z prysznicem i drewnianą wanną i 2 umywalki. Co do drewnianej wanny korzystałam z niej z ogromną przyjemnością, nie było żadnego zapachu ani kwestii higienicznych o które pytacie mnie w komentarzach. Estetyczna całość tej łazienki była dla mnie tak doskonała, że chętnie wstawiłabym drewnianą balie do siebie do mieszkania. Pokoje są świetnie wyciszone, nasz znajdował się na końcu korytarza i nie dochodziły żadne dźwięki od sąsiadów.

IMG_4036 copy IMG_4034 copy IMG_4030 copy IMG_3878 copy IMG_3875 copyIMG_3832 copy

Największą zaletą hotelu jest kameralność. Nie wiem w jaki sposób właściciele uzyskali to na takim poziomie. Podczas naszego pobytu było naprawdę sporo gości, ale rozlokowanie pokoi, wielkość restauracji, ilość miejsc do wypoczynku sprawiły, że nigdy na nikogo nie wpadaliśmy. Mieliśmy poczucie, że mamy to miejsce na wyłączność. Cisza, spokój i możliwość odpoczynku w tak pięknych wnętrzach sprawiła, że chętnie spędzę tam wakacje, bo czuję że to jedno z tych miejsc gdzie naprawdę można wypocząć. Myślę, że uzyskano to dzięki bezkompromisowości. W tak dużym obiekcie stworzono mniej pokoi niż teoretycznie pozwalałaby na to przestrzeń. Dzięki temu nawet przy pełnym obłożeniu ma się wrażenie intymności. To jest właśnie dla mnie definicja prawdziwego luksusu. Osobiście wolę dopłacić za taki komfort.

IMG_3894 copy IMG_3850 copy IMG_3852 copy IMG_3854 copy

Strefa Spa i Wellness jak wszystko w NoName jest świetnie zaprojektowana. W drewnie,  z wielkimi żyrandolami nad głową, wygodnymi leżakami, przeszkleniami pozwalającymi podziwiać naturę i migoczącymi blikami odbijającymi się w mozaikach z płytek. Sauna fińska zrobiła na Kubie największe wrażenie, rzeczywiście jest piękna. Baseny i spa to strefa ciszy, dlatego relaks tam jest tak przyjemy. Kilka osób zasnęło na leżakach z widokiem na naturę. Jeśli chodzi o zabiegi to można korzystać z masaży, kąpieli, zabiegów na twarz oraz zabiegów aparaturowych, tak dobranych aby efekty były widoczne już nawet po jednym. Można się umawiać z dnia na dzień, co jest kolejnym plusem super dopasowanej ilości gości do miejsca.

IMG_3934 copy IMG_3932 copy

Posiłki serwowane są w restauracji na dole. Śniadania to bufet z wyborem lokalnych jakościowych przysmaków oraz dania a la carte. Przemiłe panie mogą przygotować omlet, jajecznicę, świeżo wyciskany sok czy kawę jaką najbardziej lubicie. Brakowało mi w karcie owsianki, uwielbiam ją rano zjadać. Ale poza tym śniadania są doskonałe i są na pewno jednymi z lepszych śniadań hotelowych w Polsce. Od południa do wieczora w restauracji serwowane są posiłki z karty. Dominuję kuchnia włoska, ale są też akcenty regionalne. Tu nie ma kelnerów i nadętej atmosfery. Zamówienia zbiera i serwuje jedna osoba, jest kameralnie i domowo. Można przyjść w dresach i czuć się jak na wakacjach. Karta win jest imponująca, można spróbować wielu dobrych butelek z Włoch (a ja uznaję prawie wyłącznie włoskie wino).

IMG_3958 copy IMG_4092 copy IMG_4093 copy IMG_4097 copy IMG_3859 copy IMG_3864 copy

Hotel wyróżnia się świetnym designem. Jest zbudowany za zasadzie skrzydeł połączonych ze sobą korytarzami i przestrzeniami wspólnymi. Jest ogromne piękne lobby, pokój z winami, restauracja, taras przy recepcji, strefa spa oraz piękny basen zewnętrzny z leżakami. Na ścianach wiszą obrazy, każdy detal jest przemyślany i dobrze zaprojektowany. Natura wlewa się do wnętrz, to ona dzięki przeszkleniom jest główną ozdobą ścian. Ale po raz wtóry powtórzę nie onieśmiela to wszystko i nie dystansuje, po prostu jest. Obsługa jest dyskretna i troskliwa. Internet działa bezbłędnie w odróżnieniu od sieci komórkowej. Co było dla mnie układem idealnym. Bo nadal googlując nie musiałam odbierać męczących telefonów. Super sprawa.

IMG_4015 copy IMG_4046 copy IMG_4102 copy IMG_4090 copy IMG_4076 copy

IMG_4100 copy IMG_3977 copy IMG_3976 copy

Jeśli chodzi o dziecko w Hotelu NoName to my byliśmy tam z Teo i wrócimy z nim ponownie. Jest sala zabaw przy lobby, jest dużo przestrzeni, są krzesełka do karmienia i menu w restauracji, bez problemu dostaliśmy drewniane łóżeczko do pokoju. Ale jest to miejsce gdzie goście przyjeżdżają się wyciszyć i odpocząć płacąc za to słono. Jest strefa ciszy na basenach. I dlatego myślę sobie, że nie jest to miejsce stworzone dla dzieci które mają potrzebę się wyszaleć. Obsługa jest przemiło nastawiona do maluchów i czuliśmy się tam zaopiekowani kompletnie. Podczas naszego pobytu byli również goście z psem, bo o to również często pytacie.

Generalnie Hotel oceniam bardzo wysoko. Osobiście będzie to moje ulubione miejsce w Polsce w tym momencie. Gdybym nie musiała pewnie nie pisałabym teraz tej recenzji, aby zachować ten adres tylko dla siebie. Nie będzie to miejsce dla wszystkich, pewnie ktoś powie, że jest drogo. Ale jest to luksus za który zdecydowanie warto jest zapłacić. Bo znam mnóstwo miejsc nawet droższych, które takich standardów nie trzymają. No i ten widok na Góry, no i ten spokój, ten strumyk na dole, ta poranna mgła, te widoki, tego się nie da zapomnieć.

IMG_3924 copy

IMG_3920 copy

NO NAME LUXUARY HOTEL AND SPA

Strona Internetowa

Facebook

NoName Luxury Hotel & Spa - one and only
9.8OCENA TRAVELICIOUS
POŁOŻENIE10
DESIGN10
KLIMAT10
KUCHNIA9
No more articles