Sagres. Już rozumiem dlaczego wszyscy polecali mi tę destynacje. Zjechaliśmy już niemal całe Algarve. Miasto po mieście, plaże po plaży. I właśnie Sagres i Olhao zrobiły na mnie największe wrażenie. O Olhao będzie w osobnych postach, ale o Sagres teraz. Wolność, spokój, boho, tak opisałabym w skrócie to miejsce. Sagres to miasto na samym końcu Algarve, kilka kilometrów od miejsca, które Europejczycy w Średniowieczu uważali za koniec znanego im wtedy świata. Jest w tym jakiś mistycyzm. Znajdziecie tam rewelacyjne warunki do surfingu. Mnóstwo tradycyjnych knajpek z przepysznymi owocami morza. Znajdziecie ogromną szeroką plażę otoczoną klifami. I spokój. I pustki. W sezonie. Jest tam taki klimat, że człowiek czuje fizyczny związek z naturą. W Sagres jest trochę hoteli, ale ja wybrałam ten o nazwie Mareta View. Właściciel ma jeszcze dwa inne hotele – Mareta Beach (z pizzerią i kawiarnią) oraz Mareta Beach House ( z basenem, z którego jako goście Mareta View możecie korzystać). Hotel okazał się super. Bardzo duży pokój z ogromnym tarasem. Przepiękny widok na Ocean i klify. Piękny ogród z jacuzzi. Fajne przestrzenie wspólne z hamakami i miła obsługa. Lubię takie miejsca bo kojarzą mi się z najfajniejszymi miejscami z klimatem w Polsce. Tam czułam dokładnie ten sam przyjemny relaks i błogość.

Hotel zarezerwujecie TUTAJ.

IMG_8913 IMG_8865 IMG_9008

IMG_8835 IMG_9248 IMG_9249 IMG_8846 IMG_8797

Do Portugalii przyjechaliśmy na 2 tygodnie. Na tę wyprawę wybrałam walizkę Victorinox i ta marka jest partnerem tego wpisu. Jedni kolekcjonują buty, torebki, ja jako podróżniczka pełnoetatowa kolekcjonuje walizki i plecaki. Ta jest prawdziwym Mercedesem w swojej klasie. Boję się o nią, kiedy oddaje ją do luku bagażowego. Myślałam o niej jak o dziecku, kiedy wyjeżdżała na taśmie. Zawsze będziemy razem 🙂 A to bardzo prawdopodobne, bo to walizka nie do zdarcia.  Mój model to Spectra Medium Expandable. To twardy bagaż rejestrowany o maksymalnej pakowności.  Ma konstrukcję umożliwiającą zwiększenie jej pojemności aż o 47%. Jest to możliwe dzięki takim rozwiązaniom jak zewnętrzne pasy kompresyjne, które pozwalają dopasować wymiary walizki do potrzeb w trakcie konkretnej podróży. To super bajer, bo przyjechałam z małą walizką, a już wiem, że wrócę z poszerzoną bo kupiłam kilka pięknych koszy i koc. Lubię twarde walizki bo można spokojnie zapakować kapelusz do środka bez stresu, że się zgniecie. Robię to tak, że pakuję do kapelusza stroje kąpielowe. Następnie robię dziurę w ubraniach i wkładam kapelusz rondem do góry, następnie wzmacniam konstrukcję tekturową kartką. Aby rondo pozostało płaskie. I voila! Chociaż najczęściej przewożę kapelusze w bagażu podręcznym, po prostu.  Wracając do walizki Victorinox to ma ona mnóstwo sprytnych systemów, jak kieszonki, rzepy, wewnętrzne schowki (jeden specjalny schowek jest na scyzoryk, bo marka Victorinox ze scyzoryków słynie). To będzie moja ulubiona walizka na wyjazdy, bo jest walizką szafą. Można się sprytnie spakować i nie wypakowywać z niej, tylko traktować jak garderobę, bo umożliwia ona posegregowanie rzeczy. Sensowne. Do tego świetne kółka (aż 8!), jedzie sama. Po różnych nawierzchniach. Warto wybierać solidne bagaże, to totalnie inne doświadczenie. Ja odkąd podróżuje tak dużo, przetestowałam już kilkanaście walizek i tylko te najlepszych firm bez uszczerbku wychodzą z samolotu, hoteli, samochodów, bagażników, luków bagażowych. Dlatego jeśli dużo jeździcie pomyślcie o solidnej walizce. A teraz Sagres!

IMG_8804 IMG_8806 IMG_9275 IMG_9276 IMG_9278 IMG_9273 IMG_9263

IMG_8848

Wybraliśmy pokój z widokiem na Ocean, był bardzo duży i przestronny, ale totalnie zaskoczył nas taras. Wielki. Naprawdę wielki. W pokoju była łazienka z wanną, super plus dla dziecka. W Hotelu jest część wspólna na dole z barem i salonem z TV. Przydało się w czasie Mundialu. Jest przepiękny ogród z miejscami relaksu i jacuzzi. Hotel jest butikowy, więc gości jest bardzo mało. To daje super wrażenie swobody i relaksu. Do plaży z Hotelu idzie się 5 minut. I hotel posiada bezpośrednie wyjście z ogrodu na plażę. To jest super. Plaża jest duża, ma piękne klify i delikatny piasek oraz łagodne zejście do wody. Przy hotelu można parkować. Hotel serwuje śniadania, ale w mojej ocenie bardzo słabe. Bardzo mały wybór zdrowych opcji. Nieświeże pastel de nata. Ale za to pyszna kawa. I widok na Ocean ze stolika. Generalnie hotel ma cudowne widoki. Spektakularne. Bardzo blisko hotelu Mareta są jeszcze dwa obiekty właścicieli. W jednym z nich, czyli Mareta Beach House możecie korzystać z basenu. Jeśli jeszcze raz wybierałabym hotel w Sagres wybrałabym właśnie Mareta View, jest genialny. W Sagres jest kilka rewelacyjnych barów i restauracji, zrobię wkrótce przewodnik po miasteczku ale na pewno mogę Wam polecić Chirinquito zaraz przy zejściu na plażę. Pyszne wegańskie burgery i super tapasy. Świetna jest Restaurante Raposo na plaży. Spróbujcie koniecznie ryżu z owocami morza, bajka! Świetna jest Mar a Vista, steki z tuńczyka nie mają sobie równych. Wszystkie miejsca są bardzo przyjazne dzieciom. Ale generalnie nie spodziewajcie się w Sagres jakiś niebywałych rozrywek dla maluchów. Tam rozrywką jest plaża i wolność jakby. Nie ma placów zabaw, ani atrakcji. Jednak nasz maluch był zachwycony.

IMG_9250IMG_9246IMG_9055 IMG_9054 IMG_9016

IMG_9223 IMG_8862 IMG_9008
IMG_9044

MARETA VIEW W SAGRES

  • przestronne pokoje

  • piękne tarasy z cudownym widokiem na Ocean

  • takie sobie śniadania

  • super obsługa

  • świetne jacuzzi z widokiem na Ocean i piękny ogród

  • prywatne wyjście na plażę

  • możliwość korzystania z basenu w osobnym budynku

  • świetne knajpki w okolicy

  • parking

  • super atmosfera w hotelu

  • relaksujący klimat

OCENA TRAVELICIOUS
9.2Overall Score
LOKALIZACJA10
DESIGN8.5
ATRAKCJE9
No more articles

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?