Nie było dnia na kwarantannie abym nie marzyła o zabraniu mojego aparatu w jakąś podróż. Przez prawie pół roku realizowaliśmy z Olympus materiały dla Was w ramach warsztatów fotograficznych. Pisałam Wam o tym jak robić zdjęcia z głębią ostrości, jak ustawiać parametry manualne, jak wybrać sprzęt dla siebie. Ale nie mogłam się doczekać tego, kiedy zabiorę mojego Olympusa OM-D E-M1 Mark III do Grecji. Wpis powstał we współpracy z marką, ale będzie totalnie szczery. Jak zawsze u mnie. Jestem zakochana w tym aparacie.

Największe zalety tego sprzętu moim zdaniem:

  • jest leciutki i malutki, mogę go schować do torebki
  • jest piękny
  • jest odporny na zachlapania i nie bałam się robić zdjęć, kiedy morskie fale rozbijały się o brzeg
  • jest odporny na piasek, wiec nie straszne mu zdjęcia na plaży
  • bardzo szybki i celny autofocus
  • przepięknie odzwierciedla kolory, zdjęcia edytuje się baaardzo łatwo
  • bardzo celny światłomierz i pomocny histogram w wizjerze
  • obiektywy z serii PRO genialne rozmywają tło, tworzą bajeczny bokeh
  • bateria trzyma bardzo długo, nie ładowałam jej na wyjeździe
  • aparat jest cichy

Na pewno polecam ten aparat profesjonalistom, podróżnikom, osobom które chcą robić lepsze zdjęcia, ale na wyższym poziomie niż te zrobione telefonem.

Mam dla Was masę zdjęć, które zrobiłam w ramach testów, ale również dla przyjemności, bo fotografowanie tym sprzętem jest niesamowite.

Zdjęcia z Mykonos- zdjęcia prezentują się niesamowicie, ale warunki nie były łatwe. Ulice były zacienione, a niebo jasne, przez co nie każdy aparat poradziłby sobie z kolorami. Tutaj wyszło przepięknie. Dodatkowo zrobiłam mnóstwo zdjęć przy Little Venice bo nie bałam się tego, że aparat zamoczy się w falach. A stało się tak kilka razy i po prostu opłukałam go w hotelu pod bieżącą wodą. Działał bez zarzutu.

Na Mykonos zatrzymaliśmy się w dwóch hotelach, jednym blisko Chora, a drugim położonym z dala od miasta. Hotel WILD to przepiękne miejsce, ale poświęcę mu osobny wpis. Dzisiaj skupie się na samych zdjęciach. Fotografowanie wnętrz nie należy do najłatwiejszych. Trzeba wstać bardzo wcześnie, aby na zdjęciach nie było gości hotelu. Wtedy światło bywa dość trudne. Na zewnątrz jest już bardzo jasno, a wnętrza bywają jeszcze zacienione. Olympus poradził sobie bez zarzutu. Obiektyw 17 mm 1.2 robił odpowiednio szerokie ujęcia, a nie przekłamywał perspektywy co często zdarza się przy tak szerokich wartościach. Cudownie malował rozmyte tło. Przepięknie oddał kolory. Jestem z tych zdjęć bardzo zadowolona.

ZOBACZ POPRZEDNIE POSTY W RAMACH WARSZTATÓW Z OLYMPUS

Warsztaty 1- Zdjęcia z rozmytym tłem

Warsztaty 2- ustawienia manualne

Warsztaty 3- jak wybrać aparat

Warsztaty 4- 10 tricków, które poprawią Twoje zdjęcia

Post powstał we współpracy z marką Olympus

Nie ma więcej wpisów