Hotel, który chciałam odwiedzić od lat: MANON LES SUITES. Mam albumy pełne hoteli, notatniki zapisane nazwami miejsc, szkice postów pełne zdjęć lobby, ale to miejsce nie wychodziło mi z głowy. Może dlatego, że mam słabość do basenów. Do egzotyki. I do miast. A połączenie tych trzech rzeczy wydawało mi się idealnym miejscem dla mnie. Manon Les Suites to hotel w Centrum Kopenhagi, którego wnętrze wypełnia bujna tropikalna zieleń i wielki basen, dosłownie przeniesiony z tropików. To były idealne 3 dni.

Wybrałam pokój pettit suite i dostałam pokój 604 na szóstym piętrze z małym salonem, osobną sypialnią i balkonem. Nie wiem do teraz czy to na pewno był ten pokój za który zapłaciłam czy upgrade bo nie ukrywam, że wybrałam najtańszą opcje ze strony. Pokój rezerwowałam w czwartek w nocy, a w piątek o 8:00 siedziałam już w samolocie do Kopenhagi. Więc jeśli to jest najtańszy pokój w tym hotelu to jest przestronny i piękny. W pokoju było wszystko czego potrzebowałam do szczęścia i więcej. Oczywiście mała lodówka, suszarka, telewizor, szybki Internet. To wiadomo. Ale ponadto głośnik Marshall, albumy podróżnicze, prasa podróżnicza, piękny szlafrok i kapcie, świetne kosmetyki. Hotel należy do super ekologicznej sieci hoteli Guldsmeden Hotels.

PS: Sprawdziłam na stronie i pokój, który dostałam to Rooftop Junior Suite with Terrace, więc jednak droższy i większy niż ten za który zapłaciłam. Ale o upgrade nikt mnie nie poinformował, w sumie bardzo fajna niespodzianka.

Jeśli chodzi o części wspólne w hotelu Manon Les Suites to jest to przede wszystkim imponujący basen z barem. Oprócz tego recepcja ze sklepem, w którym można nabyć wszystkie produkty oferowane gościom w hotelu (kosmetyki, szlafroki itd). Jest też siłownia Jungle Gym, otwarta również dla mieszkańców Kopenhagi. Fajna, przestronna, niezatłoczona, ale otwarta w dziwnych godzinach (zamykała się dość wcześnie). Oprócz tego na szóstym piętrze jest restauracja hotelowa, gdzie serwowane są śniadania i inne posiłki, jest taras z widokiem na kamienice oraz taras letni. Jest też podobno sauna, ale do niej nie dotarłam. Posiłki serwowane w hotelu są organiczne i przemyślane. Śniadania są genialne, różnorodne i bardzo świeże. Do wyboru są kosze pieczywa, wypieki słodkie, różne pasty, sałatki, warzywa, ryby, sery, jajka. Szeroki wachlarz soków i mleka roślinne. Kopenhaga słynie z genialnych restauracji więc jadłam generalnie na mieście, ale w hotelu zamówiłam kalmary oraz sałatkę, kalmary były totalnie za słone, ale myślę, że był to przypadek sądząc po tym jak pyszne były inne dania.

Dla mnie perłą hotelu i powodem mojej wizyty był basen. Bardzo duży, bardzo piękny, otoczony zielenią. Tak bujną, że niemal wydawało się, że jestem w tropikalnym ogrodzie. Po wyjściu z pokoju odrazu widzi się palmy, monstery i liście. Panuje przyjemne ciepło pozwalające chodzić tylko w szlafrokach lub strojach kąpielowych. Tak też robią wszyscy goście. Zapomina się, że jest się w chłodnym skandynawskim kraju. Można wygodnie rozłożyć się na leżaku lub hamaku, wsłuchać w kojącą muzykę, wypić pyszne zdrowe smoothie lub drinka i naprawdę odpocząć. Ja mam problem z relaksem, nie potrafię odpuścić w podróży, ciągle chcę zobaczyć więcej, chodzić dłużej. Ten hotel mnie zatrzymał w swoich progach. Naprawdę poczułam się jak na wakacjach. Poczułam spokój i ukojenie. Kilka godzin spędziłam na czytaniu książki i przeglądaniu albumów, a nigdy mi się takie momenty nie zdarzają. Z ogromną przyjemnością wracałam do Manon Les Suites po całym dniu zwiedzania chłodnej Kopenhagi (która jest zresztą genialnym miastem, ale o tym w osobnym poście). Wiedziałam, że czeka na mnie leżak i relaks. To takie kojące, że basen i zieleń stanowią tu lobby, centrum hotelu. Że goście nie wpadają popływać, ale posiedzieć i odpocząć dokładnie tak jak robiliby to nad basenem na egzotycznych wakacjach. Cudowne miejsce, nie spotkałam się jeszcze z takim konceptem i na pewno będę do Manon Les Suites wracać. Hotele SPA, które bardzo lubię zazwyczaj położone są pośrodku niczego, a ja lubię miasta. Tutaj mam połączenie idealne. Mogę relaksować się w hotelu tyle ile potrzebuję, a potem spacerować po przepięknej Kopenhadze i inspirować niesamowitym designem i atmosferą tego miasta.

Bardzo Wam polecam ten hotel, to jedno z najlepszych doświadczeń hotelowych w moim życiu.

MANON LES SUITES ZAREZERWUJECIE TUTAJ

-przepiękny basen

-kojąca atmosfera

-bujna, tropikalna zieleń

-ciekawy design

-pyszne, organiczne śniadania

-ekologiczne podejście hotelu

-piękne i przestronne pokoje

-siłownia

OCENA TRAVELICIOUS
9.7Wynik ogólny
LOKALIZACJA10
DESIGN10
KUCHNIA9.1
Nie ma więcej wpisów